inflacja (strona 123 z 176)

Problemy na budowach. "To dopiero początek"
43
2:45

Problemy na budowach. "To dopiero początek"

Taniej nie będzie. Ceny materiałów budowlanych w najbliższym czasie jeszcze wzrosną. - Najbardziej drożeje chemia budowlana, głównie produkty na bazie gipsu, i te produkty, przy których produkcji mamy największą konsumpcję energii. Ceny tych elementów będą rosły najmocniej. Mówiąc wprost, rynek chemii budowlanej oparty jest na Azji. Duża część komponentów przyjeżdża bezpośrednio lub pośrednio z Azji. Nie dotyczy to podstawowych surowców, jakim jest na przykład cement, ale tu zmagamy się z rosnącymi cenami energii i rosnącymi kosztami certyfikatów CO2 - powiedział w "Money. To się liczy" Paweł Kisiel, prezes zarządu Grupy Atlas. - Problemy będziemy mieli również z surowcami naturalnymi, bo zaczyna ich na świecie brakować. Niektóre kraje już zakazują eksportu piachu. Oczywiście można skorzystać z innych rozwiązań, ale są nieporównywalnie droższe. Wiele osób się dziwi, jak to jest, że brakuje piachu, skoro mnóstwo jest go na przykład na Saharze. Ale to nie o taki piach chodzi, my fachowo nazywamy go kruszywem kwarcowym. Są zamienniki, ale są drogie. To, co czeka nas w przyszłości, to na pewno gospodarka obiegu zamkniętego. Nadal wytwarzamy mnóstwo śmieci, część z nich można przetwarzać i wykorzystywać w obiegu zamkniętym. Tu potrzebny jest rozwój technologii, ale i określone regulacje prawne - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Inflacja to największy problem PiS. Prof. Dudek: dlatego tracą w sondażach
4:19

Inflacja to największy problem PiS. Prof. Dudek: dlatego tracą w sondażach

- Problem inflacji i gwałtownego wzrostu cen to zdecydowanie największy problem Prawa i Sprawiedliwości – powiedział w programie "Newsroom" prof. Antoni Dudek. – W dodatku to jest taki problem, który po PiS odziedziczy kolejny rząd po wyborach, dlatego że inflacja, która w tej skali pojawiła się w Polsce, nie jest do "uleczenia" w ciągu kilku miesięcy. To zmartwienie na kilka lat. Ale te kila to mogą być 2-3 lata, ale może być także 7-8 lat. Uważam, że spadek poparcia PiS w sondażach to w głównej mierze kwestia drożyzny. Można oczywiście doszukiwać się innych przyczyn. Jest coś takiego jak "syndrom roku szóstego", czyli takie zmęczenie władzą po 6 latach od wygranych wyborów, to się dzieje także w wielu krajach. Tak było z Platformą Obywatelską, której problemy zaczęły się właśnie w okolicach szóstego roku rządzenia. Władza zużywa i to jest ten czas, kiedy ludzie władzy są zmęczeni. Ludzie zaczynają mieć dość pewnych "twarzy" i to będzie problem PiS-u. Inflacja będzie to potęgowała, bo jest czymś, co trudno ludziom wytłumaczyć. Ta narracja władzy, że inflacja jest, ale wasze podwyżki są większe, nie przemawia do społeczeństwa, bo ludzie na co dzień te słowa weryfikują, idąc do sklepów i płacąc rachunki. Prezes Kaczyński zapowiada tarczę antyinflacyjną, bo lubi takie gromkie zapowiedzi, jak te mówiące o tym, że sądy czy szkolnictwo zostaną uzdrowione. Ale na świecie jest tylko jeden znany na świecie sposób walki z inflacją: zakręcenie kurka z pieniędzmi idącego do ludzi czyli obcięcie popytu. Jak popyt przestaje rosnąć, ceny wyhamowują. Tymczasem polityka PiS jest zupełnie inna, prowadzi do rozdawnictwa.