"Hurra! Nareszcie koniec". Właściciele małych sklepów o zniesieniu godzin dla seniora
- Przez dwie godziny siedziałem i patrzyłem w szybę. Miałem książki, krzyżówki, poza tym nic do roboty - mówi money.pl właściciel małego sklepu w Warszawie. Dodaje, że seniorzy między 10 i 12 i tak się u niego praktycznie nie pojawiali. Inny przyznaje, że godzin dla seniora i tak nie przestrzegał.
Konrad Bagiński