mtsl (strona 4 z 144)

Ważna zmiana dla kierowców. Nasz dziennikarz wykrył błąd. "Już się tym zajmujemy"
WIDEO

Ważna zmiana dla kierowców. Nasz dziennikarz wykrył błąd. "Już się tym zajmujemy"

Nowy system poboru opłat na płatnych państwowych odcinkach autostrad: A2 i A4. Co, gdy aplikacja nie zadziała? - Najlepiej, jeśli zauważymy, że do takiej sytuacji doszło, spróbować wykupić bilet na najbliższej stacji benzynowej, albo po zakończeniu przejazdu wykupić taki bilet poprzez aplikację - powiedziała w "Money. To się liczy" Magdalena Rzeczkowska, Szef Krajowej Administracji Skarbowej. Została też zapytana o błędne naliczanie stawek w obowiązującej już aplikacji. Nasz dziennikarz pokonał tę samą trasę trzykrotnie, raz zapłacił inną stawkę. - Proszę się nie obawiać. To jest bardzo duży system, nowy system, który dopiero co uruchomiliśmy. Różne błędy w systemie się pojawiają, jak to bywa z narzędziami elektronicznymi. One wymagają fazy stabilizacji. My się dokładnie przyglądamy, od tej strony analitycznej, z jaką sytuacją mamy do czynienia. Analizując prawidłowość poboru opłaty, takim przypadkom się przyglądamy. Na zasadzie, żeby ustalić, czy to nieprawidłowe działanie systemu po naszej stronie, za co nie możemy narażać klientów na jakiekolwiek konsekwencje z tego powodu, czy też była to wina po stronie użytkownika. W pierwszym okresie działania systemu rzeczywiście zdarzają się takie przypadki, że ten system nie funkcjonuje jeszcze w stu procentach prawidłowo - odpowiedziała minister Rzeczkowska.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
PiS będzie dążył do wcześniejszych wyborów? 2023 może być niemożliwy do wygrania
WIDEO

PiS będzie dążył do wcześniejszych wyborów? 2023 może być niemożliwy do wygrania

Rządowi Prawa i Sprawiedliwości nie opłaca się czekać z wyborami do 2023 roku? Właśnie na ten rok prognozuje się wciąż wysoką inflację i jednoczesny wzrost stóp procentowych, co wpłynie na wyhamowanie gospodarcze, przy wciąż wysokich cenach. - Dziwi mnie w ogóle to, że rząd zdecydował się wydać 10 miliardów złotych na tarczę antyinflacyjną, która tak naprawdę jest inflacyjna. Nie wiem co to ma dać, bo nikt niczego dużego w portfelu nie zauważy, jest to rozlane na całe społeczeństwo. Pierwotnie myślałem, że to jest ruch na przyspieszone wybory - powiedział w "Money. To się liczy" dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. - Ta inflacja i tak zostanie wysoka. Politycznie tarcza na pewno jest instrumentem. Czy do przyspieszonych wyborów? Gdyby te odbyły się na wiosnę, to inflacja nadal będzie wysoka, tarcza złagodzi ją z 9 do może 7 procent, to nadal jest wysoko, społeczeństwo będzie to odczuwało. Cały przyszły rok to jest podwyższona inflacja i ona nie ustąpi w 2023 roku. Inflacja będzie bardzo ważnym tematem. Obawiam się, że rząd, który popuszcza reguły, wydaje pieniądze poza kontrolą parlamentu, teraz na tarczę antyinflacyjną chce wydać 10 miliardów złotych, która raczej zaszkodzi niż pomoże, robi to na pokaz i będzie stwarzał kolejne tarcze i rozsypywał pieniądze, czym zadłuży nas na potęgę - dodał.
Damian Szymański Damian Szymański
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Tu nie ma inflacji. Rynek odzieżowy stawia na obniżki
WIDEO

Tu nie ma inflacji. Rynek odzieżowy stawia na obniżki

Black Friday, Cyber Monday i szaleństwo promocji. Polacy kupują tylko z wyprzedaży? - Jesteśmy świeżo po zamknięciu Black Week'u, czyli całego tygodnia wyprzedaży, zwieńczonego Black Friday i Black Weekend. Dla nas - branży fashion - to był bardzo specyficzny Black Week. Jeszcze dwa lata temu wyglądał całkiem normalnie, przed pandemią. Rok temu restrykcje związane z pandemią COVID-19 sprawiły, że w czasie święta wyprzedaży galerie handlowe były zamknięte. Natomiast tegoroczny Black Week i Black Friday wyglądał inaczej, bo galerie były otwarte. I widać było, że ludzie bardzo chętnie wrócili do zakupów w sklepach stacjonarnych, a witryny sklepowe były obwieszone rabatami - powiedział w "Money. To się liczy" Rafał Warecki, prezes Domodi. - Wiemy, że polskiego konsumenta hasła wyprzedaży cały czas bardzo kręcą. Sami, na 10-lecie Domodi, zmieniamy strategię. Będziemy szli w kierunku rozsądnych cen odzieży, wyprzedaży, promocji, okazji, rabatów. Tak, by iść do konsumenta z przekazem, że by fajnie i modnie się ubrać, mieć ubrania dobrej jakości, nie trzeba mieć góry pieniędzy. To też pokazuje, że rynek odzieżowy w Polsce coraz bardziej będzie doceniał okazje i wyprzedaże. Do nowego Domodi chcemy podejść w ten sposób, chcemy komunikować się przez pryzmat obniżek, by konsument zawsze mógł u nas znaleźć fajną odzież w dobrej cenie - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Rząd promuje Polski Ład, wysyła ulotki. Cybulski: A społeczeństwo wysyła opinie
WIDEO

Rząd promuje Polski Ład, wysyła ulotki. Cybulski: A społeczeństwo wysyła opinie

- Na pewno akcje uświadamiające są niezmiernie ważne i potrzebne społecznie, ale nie zapominajmy o tym, że społeczeństwo też wysyła swoje informacje i opinie. Tych opinii jest bardzo dużo, to niejednokrotnie są duzi fachowcy, myślę tutaj o doradcach podatkowych, adwokatach, prawnikach. Te oceny społeczeństwo już ma, już widzi. Przedsiębiorcy są w pewnym stopniu zaniepokojeni. Myślę, że akcja uświadamiająca jest potrzebna, ale ważna jest też świadomość, że ten Polski Ład nie zawsze będzie korzystny dla przedsiębiorców - powiedział w "Money. To się liczy" Paweł Cybulski, były wiceminister finansów. - Część może stracić, tak może być. Opinie doradców podatkowych i Krajowej Izby Podatkowej są absolutnie przeciwstawne niektórym zapisom z Polskiego Ładu - dodał. Został też poproszony o wymienienie plusów i minusów Polskiego Ładu. - Plusy to wizja rozwoju Polski, to próba wspierania inicjatyw i pójścia ku nowoczesności, próba dania nowych możliwości rozwojowych - mówiąc ogólnie. A minusy to są szczegóły. W niektórych przypadkach mogą nie wypalić. Polski Ład będzie miał oddziaływanie na inne ustawy, które mogą zostać zachwiane, jeśli chodzi o konstrukcję prawną. Opinie mamy, ale jak zadziała Polski Ład to zobaczymy na początku przyszłego roku. Na pewno będzie to trudny początek - powiedział Paweł Cybulski w rozmowie z money.pl.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Paliwa drożeją. Benzyna dojdzie do 7 zł za litr?
WIDEO

Paliwa drożeją. Benzyna dojdzie do 7 zł za litr?

Inflacja napędzana jest wzrostami cen paliw. Bariera 6 zł za litr benzyny już została przekroczona. Pęknie również granica 7 zł? - W pewnym sensie słaby złoty też ma wpływ na ceny paliw, które widzimy na dystrybutorach, bo to efekt nie tylko tego, jak wysokie są ceny ropy naftowej na globalnym rynku, ale też tego jak mocny, czy jak słaby jest polski złoty - powiedziała w "Money. To się liczy" Dorota Sierakowska, analityczka DM BOŚ. - Już jakiś czas temu przełamaliśmy magiczną barierę 6 zł, mam jednak dla kierowców całkiem niezłe wieści. Ten rajd w górę na cenach ropy już się zakończył, wzrosty wyhamowały i widzimy presję na spadki na cenie ropy naftowej, bowiem za interwencję wzięły się rządy największych krajów konsumujących ropę. Tę presję obserwujemy już od dwóch tygodni, pomogły zapowiedzi Stanów Zjednoczonych, które wezwały też inne kraje do interwencji na rynku. Wysokie ceny, które widzieliśmy ostatnio, zaczęły już ciążyć konsumentom i wielu biznesom. Myślę, że cena paliw nie dojdzie do 7 zł, takiej groźby nie ma, musiałoby wydarzyć się coś absolutnie przełomowego na rynku ropy, by mówić o takich cenach. Pamiętajmy też, że wysokie ceny paliw przekładają się na wysoką inflację, a wiele krajów walczy teraz z tą wysoką inflacją i będzie chciało włożyć sporo wysiłku, by tę inflację obniżyć, co może oznaczać dążenie do obniżenia cen paliw - dodała.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski