odszkodowanie (strona 5 z 17)

Przejęcie Idea Banku. "Pozew Czarneckiego nieuzasadniony"
207
5:29

Przejęcie Idea Banku. "Pozew Czarneckiego nieuzasadniony"

Leszek Czarnecki zapowiada odwołanie się od decyzji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego oraz pozew przeciwko członkom zarządu Pekao. To pokłosie decyzji BFG o przymusowej restrukturyzacji i przejęciu Idea Banku, który należał do Czarneckiego, przez bank Pekao. - Trudno mówić o jakimś odwołaniu, można jedynie złożyć skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, bo w tej sytuacji nie ma dwustopniowej formuły podejmowania decyzji. Ta decyzja jest ostateczna i można odwołać się tylko do sądu. Natomiast najważniejsza jest zapowiedź pozwów odszkodowawczych wobec członków zarządu banku Pekao, co jest zaskakujące. Zgodnie z ogólnymi zasadami, odpowiedzialność za decyzje organów ponosi osoba prawna, czyli w tym przypadku bank. Jednak tutaj przepisy wyraźnie wykluczają taką odpowiedzialność, bo ustawa o BFG mówi, że ani bank nabywający to przedsiębiorstwo, ani członkowie zarządu nie mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności. To jest niewłaściwy adresat roszczeń - powiedział w programie "Money. To się liczy" Karol Tatara, doradca restrukturyzacyjny. - Pozew to jest papier, a papier przyjmie wszystko. Jeśli chodzi o powództwo odszkodowawcze, to właściwie można pozwać każdego i o wszystko. Pytanie, czy w tym przypadku jakakolwiek szkoda w ogóle występuje, skoro wysokość zobowiązań, jakie przejmuje Pekao, jest wyższa od aktywów. Inną kwestią jest bezprawność działania, co może stwierdzić wyłącznie sąd administracyjny, ale musi być także adekwatny związek przyczynowy - wyjaśnił w rozmowie z money.pl ekspert ds. restrukturyzacji.
Paweł Orlikowski

P. Orlikowski

Opcje
Reparacje od Niemiec. Mularczyk: raport wymaga korekt, ale to wiekopomne dzieło
126
3:43

Reparacje od Niemiec. Mularczyk: raport wymaga korekt, ale to wiekopomne dzieło

Reparacje od Niemiec za zniszczenia z II Wojny Światowej. We wrześniu była zapowiedź raportu, który miał określić wysokość odszkodowań. Co dalej? - Rozumiem dociekliwość, raport jest uzupełniany. Proszę uszanować to, że raport wymaga pewnych korekt. Zakładam, że jak go opublikujemy to będzie zarzut, że nie ma tam wszystkich rzeczy. Polska czekała niemal 80 lat na to, aż ktoś się tym zajmie. Ja się tym zająłem, została wykonana gigantyczna praca, raport jest finalizowany i będzie publikowany. Proszę mnie nie dociskać do muru - powiedział w programie "Newsroom" Arkadiusz Mularczyk z PiS, odpowiedzialny za stworzenie raportu ws. reparacji. - To nie jest raport polityczny. To raport, który zawiera szereg różnego rodzaju elementów. Chcę podkreślić, że środowisko polityczne, z którego się wywodzę, ma świadomość, że ten raport jest, ma świadomość co się w nim znajduje. Trwają jeszcze prace. Raport był przedmiotem szerszej analizy, to dzieło wiekopomne, wymaga jeszcze uzupełnień. Mam pewność, że jest jeszcze wiele rzeczy, które powinny być w tym raporcie ujęte, a nie mogą być ujęte z uwagi na trudność kalkulacji, jeśli chodzi choćby o straty moralne. Podjęliśmy pracę z grupą profesorów, jeden z rozdziałów jest jeszcze kończony - dodał polityk.
Sebastian Ogórek

S. Ogórek

Opcje