stopy procentowe (strona 52 z 75)

Boom na kredyty hipoteczne. Prof. Orłowski: Trochę powtórka z kredytów we frankach. Mogą być pozwy
224
2:28

Boom na kredyty hipoteczne. Prof. Orłowski: Trochę powtórka z kredytów we frankach. Mogą być pozwy

Polacy ustawiają się w kolejkach po kredyty hipoteczne. Póki stopy procentowe są bliskie zera, raty są niskie. Kredytobiorców czeka katastrofa, gdy stopy procentowe wzrosną? - To jest troszkę powtórka sprawy kredytów frankowych. Chociaż akurat w przypadku stóp procentowych i kredytów złotówkowych nie oczekuję aż takiego wzrostu rat kredytów. Nie mamy ryzyka kursowego, mamy ryzyko stopy procentowej. Oczywiście oceny koszty kredytu są sztucznie zaniżone, przez co również sztucznie zaniżone jest poczucie ryzyka kredytowego - powiedział w programie "Money. To się liczy" prof. Witold Orłowski, ekonomista, wykładowca Akademii Finansów i Biznesu Vistula. - Nie uważam, że dzieje się coś bardzo złego, kredyty hipoteczne są dla ludzi. Jednak jeśli bank centralny sztucznie utrzymuje praktycznie zerowe stopy procentowe, to jest moment, w którym inne instytucje finansowe, przede wszystkim nadzór, powinny wydać odpowiednie regulacje. Rzeczywiście, szykuje nam się duży problem z ludźmi, którzy będą składali pozwy do sądów, że zostali oszukani przez banki, bo te obiecały, że stopy procentowe zawsze będą niskie. Instytucje nadzoru mogą zacząć od apelowania do rozsądku, ale mają też narzędzia, które mogą zniechęcić do brania kredytów. Na przykład żądając wyższych zabezpieczeń, czy wyższych rezerw - dodał.
Paweł Orlikowski

P. Orlikowski

Opcje
Ceny żywności i usług w górę. Prof. Orłowski: Niepokojący trend, a NBP nic nie robi
24
5:27

Ceny żywności i usług w górę. Prof. Orłowski: Niepokojący trend, a NBP nic nie robi

Inflacja bije kolejne rekordy, ceny nie rosły tak szybko od 20 lat. Czeka nas jeszcze większa podwyżka cen usług i żywności? - Nie robię krótkookresowych prognoz inflacji. W cale nie jestem pewny, że jak w sierpniu jest 5,4 proc., to we wrześniu będzie 6, a w październiku 7. Jednak uważam, że jest niepokojący trend podnoszenia się inflacji bazowej. Inflacja bazowa to jest taka, z której wyłącza się te jednorazowe, poza naszą kontrolą, wzrosty cen - powiedział w programie "Money. To się liczy" prof. Witold Orłowski, ekonomista, wykładowca Akademii Finansów i Biznesu Vistula. - Widzę różne scenariusze. NBP musi zareagować w znaczący sposób, a zrobił rzecz najgorszą. Najgorszą rzeczą jest, jeśli bank centralny informuje, że nie obchodzi go, czy inflacja wzrośnie. Bank centralny jest jedyną instytucją, która może i powinna walczyć z inflacją. Jeśli bank centralny będzie się dalej tak zachowywał, to za rok możemy mieć nawet 10-procentową inflację - dodał. Był też pytany o zapowiedź wzrostu stóp procentowych z poziomu 0,1 proc. do 0,38 proc. - To jest nadal sygnał, że Narodowy Bank Polski nie ma zamiaru reagować na inflację. Mamy ją na poziomie 5 proc. Ta zapowiedź to wciąż kilka punktów procentowych mniej niż inflacja. Nie mówię, że NBP ma podnieść te stopy o 3, 4 czy 5 proc. Mówię o tym, że musi nas przede wszystkim przekonać, że będzie z inflacją walczył - powiedział prof. Orłowski.
Paweł Orlikowski

P. Orlikowski

Opcje