Kreml dostał to, czego desperacko potrzebował. "Miliardy wpływów" [OPINIA]
Kreml uzyskał to, czego desperacko potrzebował: uznanie, że Rosja pozostaje pełnoprawnym graczem globalnej sceny politycznej. Waszyngton pozwolił, by ten szczyt został odebrany jako dowód, że izolacja Rosji się skończyła. Putin zyskał czas i legitymizację - pisze w opinii dla money.pl Piotr Arak.