Polacy muszą szykować się na nieoczekiwane uderzenie. "Zbieramy szczęki z podłogi"
W środę rano otrzymaliśmy bardzo złe sygnały z gospodarki. Inflacja w sierpniu, według tzw. szybkiego szacunku GUS, wyniosła aż 16,1 proc. rok do roku, co jest najwyższym odczytem od 25 lat i znacznie wyższym, niż przewidywały prognozy. – Zbieramy szczęki z podłogi – komentują ekonomiści Santander Bank Polska, a Monika Kurtek z Banku Pocztowego mówi o "szokowym wzroście" i wskazuje, że "tak dużego zaskoczenia w danych inflacyjnych jeszcze nie było".