Ceny ropy wystrzeliły. USA: najsilniejsze ataki dopiero nadejdą
Ceny ropy mocno rosną drugą sesję z rzędu, a cena Brent przekroczyła we wtorek 85 dol. za baryłkę pierwszy raz od lipca 2024 r. Inwestorzy obawiają się o podaż i transport ropy naftowej w regionie Zatoki Perskiej. Wojna w Iranie trwa już czwarty dzień i nic nie wskazuje na to, że uda się ją złagodzić. Administracja USA zapowiada, że najsilniejsze ataki na Iran "dopiero mają nadejść".
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na kwiecień zwyżkuje obecnie na NYMEX w Nowym Jorku o 7,55 proc. do 76,56 dol. Cena Brent na ICE na maj rośnie o 8,2 proc. do 84,11 dol. za baryłkę.
Wojna USA i Izraela z Iranem zaostrzyła się od czasu pierwszych ataków Izraela w sobotę. Izrael zaatakował Liban, a Iran odpowiedział atakami na infrastrukturę energetyczną w krajach Zatoki Perskiej oraz tankowce w Cieśninie Ormuz, przez którą zazwyczaj przepływa jedna piąta światowego zapotrzebowania na ropę naftową i skroplony gaz ziemny.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
Tankowce i kontenerowce unikają tego szlaku wodnego po tym, jak ubezpieczyciele anulowali ubezpieczenia statków, a globalne stawki za przewóz ropy i gazu gwałtownie wzrosły, prowadząc do drastycznego ograniczenia ruchu na szlaku.
Obawy nasiliły się po komunikacie Gwardii Rewolucyjnej, która poinformowała o zamknięciu Cieśniny Ormuz i ostrzegła, że Iran ostrzela każdy statek próbujący przepłynąć. Do tej pory kilka statków zostało ostrzelanych od soboty.
"Chociaż istnieją obawy dotyczące przepływu ropy przez Cieśninę Ormuz, większym ryzykiem dla rynku byłoby zaatakowanie przez Iran dodatkowej infrastruktury energetycznej w regionie. Mogłoby to doprowadzić do dłuższych przerw w dostawach" – napisali analitycy ING w raporcie.
Kluczowy port w ogniu
Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zmagają się z poważnym pożarem w porcie w Fudżajrze - poinformowały we wtorek państwowe media. Spadające szczątki zestrzelonego drona spowodowały poważny pożar w Fudżajrze, głównym centrum handlu ropą naftową w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. To najnowszy z serii incydentów, które dotknęły główne obiekty energetyczne na Bliskim Wschodzie.
Biuro prasowe Fudżajry poinformowało w poście na X, że jednostki obrony cywilnej pracują nad opanowaniem pożaru. We wtorek rano zgłoszono kolejny pożar w tym rejonie, a dzień wcześniej zawieszono działalność głównego terminalu magazynowego i rafinerii ropy naftowej.
Fudżajra to kluczowy port i jeden z największych ośrodków magazynowania i handlu ropą naftową na Bliskim Wschodzie. Ma strategiczne znaczenie dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich ze względu na swoje położenie poza Cieśniną Ormuz.
Dzięki rurociągowi łączącemu zbiorniki magazynowe w tym rejonie ze złożami ropy naftowej w Abu Zabi, Fudżajra stanowi również kluczowy alternatywny szlak eksportowy dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Mimo to rurociąg nie ma wystarczającej przepustowości, aby w pełni zastąpić cały przepływ ropy naftowej przez Zatokę Perską i Cieśninę Ormuz.
Bernstein w poniedziałek podniósł swoje prognozy dotyczące ceny ropy Brent w 2026 r. do 80 dolarów za baryłkę z 65 dol., ale ocenił, że w skrajnym przypadku przedłużającego się konfliktu ceny mogą osiągnąć 120-150 dol.
- Irański reżim jest zagrożony i dlatego jest gotowy zrobić wszystko, aby zwrócić uwagę świata i powstrzymać ten proceder. Dotychczas odpowiedź rynków była raczej stonowana, ale im dłużej to trwa, tym większe ryzyko wzrostu cen - powiedział Gary Ross, konsultant naftowy, a obecnie zarządzający funduszami hedgingowymi w Black Gold Investors.
100 dol. za baryłkę? Oto prognozy ekspertów
Wojna w Iranie trwa już czwarty dzień, a nic nie wskazuje na to, że uda się ją złagodzić. Wzmaga to obawy na rynkach przed długotrwałymi zakłóceniami na rynkach energii i sporym wzrostem inflacji.
Położona między Omanem a Iranem, cieśnina stanowi kluczową arterię dla światowego handlu ropą naftową. Według firmy konsultingowej Kpler, w 2025 roku przepływało przez nią około 13 milionów baryłek dziennie, co stanowiło około 31proc. wszystkich morskich przepływów ropy naftowej.
Długotrwałe zamknięcie cieśniny prawdopodobnie doprowadziłoby do dalszego wzrostu cen ropy, a niektórzy analitycy prognozują, że cena przekroczy 100 dolarów za baryłkę. Globalny benchmark Brent wzrósł o prawie 10 proc. od wybuchu wojny.
Według Kplera zagrożonych jest także około 20 proc. światowego eksportu skroplonego gazu ziemnego pochodzącego z Zatoki Perskiej. Dotyczy to przede wszystkim gazu pochodzącego z Kataru, przesyłanego przez cieśninę Ormuz.
Od początku ataków w regionie infrastruktura naftowa i gazowa w kilku krajach została zamknięta z powodu uszkodzeń lub w ramach środków zapobiegawczych. Katar wstrzymał produkcję skroplonego gazu ziemnego (LNG), Izrael wstrzymał wydobycie na niektórych polach gazowych, Arabia Saudyjska zamknęła swoją największą rafinerię, a wydobycie w irackim Kurdystanie praktycznie ustało.
Rubio: najsilniejsze ataki dopiero nadejdą
Sekretarz stanu USA Marco Rubio zapowiedział, że najsilniejsze ataki ze strony USA na Iran dopiero mają nadejść. Dodał, że celem amerykańskiej operacji jest zniszczenie zdolności balistycznych i marynarki wojennej Iranu. Prezydent Donald Trump wskazał z kolei, że USA będą kontynuować operację w Iranie, bez względu na to, czego będzie to wymagało.
W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Teheran w odpowiedzi zaatakował amerykańskie bazy w kilku krajach regionu, a także Izrael. W nalotach zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei oraz grupa czołowych postaci irańskiego reżimu.
Prezydent USA Donald Trump ocenił w niedzielę, że operacja przeciwko Iranowi może potrwać cztery tygodnie.