Miała być zmiana dla milionów Polaków. Nawrocki powie "sprawdzam"? Oto koszt

Rząd dąży do spełnienia obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł w sposób odpowiedzialny - przekonuje Ministerstwo Finansów. Wiadomo, ile będzie to kosztować. Prezydent elekt Karol Nawrocki deklaruje, że jeżeli rząd nie spełni tej obietnicy, to on skorzysta z inicjatywy ustawodawczej.

Ministerstwo Finansów przekonuje, że  rząd nie zrezygnował z  plRząd na razie nie ma w planach podwyższenia kwoty wolnej, zasłania się deficytem. Karol Nawrocki może wywrzeć presję
Źródło zdjęć: © PAP | Wojtek Jargiło, Przemysław Piątkowski, Wiktor Dąbkowski
Malwina Gadawa

Podwyżka kwoty wolnej w podatku PIT z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł to jedna z kluczowych obietnic Koalicji Obywatelskiej, która była zawarta w jej programie wyborczym "100 konkretów na pierwsze 100 dni".

Przypomnijmy, że aktualna kwota wolna od podatku wynosi 30 tys. zł i jest efektem reform stanowiących element Polskiego Ładu. Osoby zarabiające rocznie taką kwotę w ogóle nie płacą PIT. Zarobki powyżej 30 tys. zł i do poziomu 120 tys. zł (próg podatkowy) opodatkowane są stawką 12 proc. Natomiast nadwyżka dochodów powyżej wspomnianych 120 tys. zł objęta jest 32-proc. podatkiem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wrze w koalicji. "Mamy pokolenia polityków nieznających się na niczym"

Co ze zmianą dla milionów Polaków? Ministerstwo odpowiada

Choć kwestia podniesienia kwoty wolnej miała być jedną z pierwszych, jaką podejmie rząd, który objął władzę pod koniec 2023 roku, to do tej pory nie udało się jej zrealizować. Nie dziwi więc, że temat kluczowej obietnicy wraca jak bumerang.

"Rząd dąży do spełnienia obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł w sposób odpowiedzialny. Jej wprowadzenie będzie możliwe, gdy pozwolą na to ekonomiczne, jak i geopolityczne uwarunkowania" - tak na pytanie posłanki PiS Magdaleny Filipek-Sobczak, kiedy będzie zrealizowana obietnica podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, odpowiedział wiceminister finansów Jarosław Neneman.

"Nie pogłębiać deficytu"

W odpowiedzi na interpelację, do której dotarł money.pl, Neneman przekonuje, że "chociaż w umowie koalicyjnej nie zapisano podwyższenia kwoty wolnej od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł, to rząd nie zrezygnował z tego planu".

Wiceminister Neneman przypomina także, że audyt finansów publicznych przedstawiony przez rząd "wskazał konieczność ich naprawy ze względu na wysoki deficyt, rosnący dług i koszty jego obsługi, omijanie stabilizującej reguły wydatkowej oraz pogorszenie jakości finansowania samorządów".

"Te wyzwania znalazły odzwierciedlenie w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa na lata 2024-2027, który zakłada m.in. utrzymanie obecnych przepisów podatkowych, aby nie pogłębiać deficytu" - tłumaczy członek rządu Donalda Tuska.

Nawrocki powie "sprawdzam"?

Decyzje rządu chciałby przyspieszyć nowy prezydent. Money.pl informował, że Karol Nawrocki przechodzi do ofensywy. Trwa opracowywanie planu działania w pierwszych tygodniach jego prezydentury. Według zapowiedzi nowy prezydent złoży co najmniej 5-6 projektów ustaw.

- Rząd może liczyć, że podpiszę ustawę wprowadzającą kwotę wolną od podatku na poziomie 60 tys. zł rocznie. Powiem więcej: jeśli takiej ustawy w najbliższym czasie Sejm nie przyjmie, skorzystam z inicjatywy ustawodawczej - zapowiedział niedawno w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" prezydent elekt Karol Nawrocki.

A to może słono kosztować. Ministerstwo Finansów wylicza, że koszt wprowadzenia tej zmiany dla roku 2026 wyniósłby 55,9 mld zł, co jak przekonuje Jarosław Neneman w odpowiedzi na poselską interpelację, "znacząco wpłynęłoby na uszczuplenie dochodów sektora publicznego z podatku PIT".

- Jest w tym momencie kilka projektów, od których realizacji Karol Nawrocki uzależnia dobrą współpracę z rządem. Wśród nich jest m.in. kwestia budowy CPK, wypowiedzenie paktu migracyjnego, czy właśnie podniesienie kwoty wolnej od podatku, na czym wielu Polaków skorzysta - mówi w rozmowie z money.pl polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Podniesienie kwoty wolnej. Oto konsekwencje

Podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł w praktyce oznaczałoby, że podatku PIT nie zapłacą osoby zarabiające do 6084 zł miesięcznie.

Przy medianie wynagrodzenia (a więc danej statystycznej, która pokazuje, że połowa zatrudnionych zarabia więcej, a połowa mniej), wynoszącej ok. 7 tys. zł. oznaczałoby to, że blisko połowa Polaków nie płaciłaby podatku PIT wcale lub płaciła tylko od niewielkiej części dochodu - wyliczała w maju dla money.pl Małgorzata Samborska, doradca podatkowy.

Malwina Gadawa, dziennikarka money.pl

Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy