Nie zamknął restauracji w czasie lockdownu i otrzymał karę. Uchylił ją... sanepid

Właściciel restauracji Warka w Łukowie nie podporządkował się rozporządzeniu rządu dotyczącego obostrzeń związanych z pandemią i otworzył restauracje. Po kilku kontrolach służb otrzymał karę w wysokości 30 tys. złotych. Teraz uchylił ją sam sanepid.

restauracja; kelner; maseczkarestauracja; kelner; maseczka
Źródło zdjęć: © Unsplash.com | Danielle Rice

O sprawie informuje portal Lublin112.pl, który podaje, że restauratorowi służby zarzuciły, że otworzył dla gości swój lokal w czasie lockdownu, kiedy to restauracje mogły działać wyłącznie na wynos i w dostawie. Właściciel tłumaczył to faktem, że nie może liczyć na wsparcie tzw. tarcz antykryzysowych i jeżeli nie otworzy interesu, to zbankrutuje.

Przedsiębiorca jednak zadbał maksymalnie o bezpieczeństwo wewnątrz lokalu. Stoliki rozsunięto na tyle, by zachować pomiędzy nimi wymaganą odległość, a dla klientów zespół udostępnił środki do dezynfekcji. Goście musieli też nosić maseczki do momentu zajęcia miejsca przy jednym ze stołów.

Do lokalu trzykrotnie przybyli policjanci i pracownicy służb sanitarnych. Pierwszy raz w styczniu. Służby nałożyły też karę w wysokości 30 tys. złotych.

Dorsz z przyłowu, mimo zakazu. Ekspertka: Nie można tego jeść

Przedsiębiorca nie zgodził się z tą decyzją i odwołał się od niej. Jak sam poinformował na Facebooku, "Lubelski Państwowy Wojewódzki Inspektorat Sanitarny uchylił i umorzył postępowanie w całości".

Sanepid to nie wszystko - swoje uwagi do właściciela restauracji miała także policja. Jednak i tutaj wyszło na korzyść przedsiębiorcy. Sąd uznał, że mężczyzna nie jest winien zarzucanych mu czynów, zaś kosztami procesowymi obciążył Skarb Państwa - pisze lublin112.pl.

"Chcielibyśmy podziękować również Rzecznikowi Małych i Średnich Przedsiębiorstw Panu Adamowi Abramowiczowi, to dzięki jego wsparciu i działaniu nasza sprawa znalazła szybki finał" - napisali właściciele restauracji na Facebooku.

Restauracje mogły działać wyłącznie w dostawie i na wynos od października 2020 roku do maja 2021 roku. Miało to związek z przyrostami zakażeń wirusem SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19. Obostrzenia wprowadzono w Polsce rozporządzeniem rządu, co budziło wątpliwości wielu prawników.

Wybrane dla Ciebie