Na mocy unijnego rozporządzenia 261/2004 pasażerom, których lot jest opóźniony, przysługuje odszkodowanie od 250 do 600 euro. Czy można się o nie ubiegać, gdy pasażer udaje się w podróż służbową i to nie on płacił za bilet? Renata Piwowarska, Rzecznik Praw Pasażerów w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, nie ma wątpliwości. - To pasażer doświadcza niedogodności związanych z oczekiwaniem na lotnisku. To pasażerowi przysługuje odszkodowanie - podkreśliła w programie Money.pl. Wyjaśniła też, kiedy rejs uznaje się za opóźniony w myśl unijnych przepisów.
Jestem wydawcą newsów i prowadzę sekcję money.pl/mobility, poświęconą transportowi. Specjalizuję się w tematyce rynku lotniczego i motoryzacyjnego. W latach 2016-2021 byłem dziennikarzem i wydawcą w Business Insider Polska. Wcześniej byłem związany z Gazetą Wyborczą, Gazetą Wrocławską i Akademickim Radiem LUZ. Ukończyłem zdrowie publiczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, zarządzanie na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu oraz prawo lotnicze na Uczelni Łazarskiego w Warszawie.