Stworzyli własne wskaźniki epidemii. Sprawdzają, czego szukamy w sieci

- Ten wskaźnik, oparty o dane z Google Trends już pozwolił nam przewidzieć szczyt drugiej fali epidemii - tak o narzędziu wykorzystywanym przez analityków PKO BP mówi główny ekonomista banku Piotr Bujak. Gość programu "Newsroom" podkreślał, że jest to wskaźnik niezależny od oficjalnych statystyk, które mogą być obarczone pewnymi błędami. Analitycy sprawdzają na przykład, czego Polacy szukają w wyszukiwarce Google. I skoro częstotliwość wyszukiwań dotyczących pospolitych objawów koronawirusa rośnie, to prawdopodobnie w ciągu kilku dni wzrośnie też liczba odnotowanych przez resort zdrowia zachorowań. - Dzięki temu pozwala nam to przewidzieć to, co się może wydarzyć w krótkim okresie - podkreśla Bujak.

Więcej wideo
Jak w kasynie. Ostrzega przed ekstremalnymi inwestycjamiJak w kasynie. Ostrzega przed ekstremalnymi inwestycjami
Afera Zondacrypto. W PiS przypominają słowa prezesaAfera Zondacrypto. W PiS przypominają słowa prezesa
Zatrzymanie Piesiewicza pokazuje duży problem PKOL-u. Jest jedno rozwiązanieZatrzymanie Piesiewicza pokazuje duży problem PKOL-u. Jest jedno rozwiązanie
Rozwój Plus kolejnym "rzecznikiem najbogatszych"? Schreiber odpowiadaRozwój Plus kolejnym "rzecznikiem najbogatszych"? Schreiber odpowiada
Pomysł PiS na imigrantów z Ukrainy. Rozwój Plus: nie podpisujemy sięPomysł PiS na imigrantów z Ukrainy. Rozwój Plus: nie podpisujemy się
Polacy kupują mieszkania. Wpadają w pułapkę. Ekspert przestrzegaPolacy kupują mieszkania. Wpadają w pułapkę. Ekspert przestrzega
Teraz to złoty biznes. "Sto urodzin miesięcznie. Rodzice nie żałują pieniędzy"Teraz to złoty biznes. "Sto urodzin miesięcznie. Rodzice nie żałują pieniędzy"
Wybrane dla Ciebie