Stworzyli własne wskaźniki epidemii. Sprawdzają, czego szukamy w sieci

- Ten wskaźnik, oparty o dane z Google Trends już pozwolił nam przewidzieć szczyt drugiej fali epidemii - tak o narzędziu wykorzystywanym przez analityków PKO BP mówi główny ekonomista banku Piotr Bujak. Gość programu "Newsroom" podkreślał, że jest to wskaźnik niezależny od oficjalnych statystyk, które mogą być obarczone pewnymi błędami. Analitycy sprawdzają na przykład, czego Polacy szukają w wyszukiwarce Google. I skoro częstotliwość wyszukiwań dotyczących pospolitych objawów koronawirusa rośnie, to prawdopodobnie w ciągu kilku dni wzrośnie też liczba odnotowanych przez resort zdrowia zachorowań. - Dzięki temu pozwala nam to przewidzieć to, co się może wydarzyć w krótkim okresie - podkreśla Bujak.

Więcej wideo
Zaczynał jako model. Dziś ma telewizję i jest miliarderemZaczynał jako model. Dziś ma telewizję i jest miliarderem
"Najtrudniej mają młodzi". Kogo uderza kryzys w Hiszpanii"Najtrudniej mają młodzi". Kogo uderza kryzys w Hiszpanii
Rząd zablokuje przejęcie TVN?  "To jest Monty Python"Rząd zablokuje przejęcie TVN? "To jest Monty Python"
Morawiecki mocno uderzył w PiS. Jest już odpowiedź z partiiMorawiecki mocno uderzył w PiS. Jest już odpowiedź z partii
Brakuje pieniędzy na amerykańską bazę? Polityk PiS zdradza kulisyBrakuje pieniędzy na amerykańską bazę? Polityk PiS zdradza kulisy
Nie ma związków, nie ma dzieci. Ekspert o wielkim problemie PolskiNie ma związków, nie ma dzieci. Ekspert o wielkim problemie Polski
Nigdy nie programował. Dziś zatrudnia blisko tysiąc osób w ITNigdy nie programował. Dziś zatrudnia blisko tysiąc osób w IT
Wybrane dla Ciebie