- Pytanie, czy winny w danej sytuacji jest przedsiębiorca, który "poprawiał" sobie wynik i który ma firmę, a to oznacza jest skąd ściągnąć pieniądze, czy była to jednak osoba "słup", czyli ktoś przypadkowy, bez dochodów, będący ogniwem w przekręcie vatowskim. Od takiej osoby nie da się nic ściągnąć. W Polsce model odzyskiwania pieniędzy z VAT-u działa nieco lepiej. Dobrze idzie namierzanie karuzel vatowskich, ale gorzej idzie odzyskiwanie pieniędzy już wyłudzonych – mówił w programie "Money. To się liczy" dr Aleksander Łaszek, główny ekonomista FOR.
Naczelny money.pl i Finanse WP. Wcześniej wieloletni dziennikarz i wydawca tych serwisów. Jest też prowadzącym program "Money. To się liczy" oraz autorskiej audycji "Statistica". Pracował m.in. w Pulsie Biznesu czy Polskim Radio. Za tekst "Kenijczyk za 4 tys. zł. Tak się zarabia na biegach w Polsce" nominowany do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.