Drugi front ofensywy Chin. Producenci aut w UE w pułapce

Europejski rynek aut elektrycznych coraz mocniej opiera się na imporcie baterii z Azji, głównie z Chin. Deloitte ostrzega, że bez własnej produkcji firmy w UE mogą stracić część zysków i przewagę konkurencyjną.

An all-electric Mini Countryman on the assembly line in the BMW Group factory in Leipzig, Germany, on Thursday, March 21, 2024. New-vehicle registrations rose to 995,059 units last month, the European Automobile Manufacturers' Association said Thursday. Photographer: Krisztian Bocsi/Bloomberg via Getty ImagesProdukcja aut elektrycznych uzależniła europejski przemysł motoryzacyjny od producentów z Azji
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Marcin Walków

Europejscy i niemieccy producenci samochodów elektrycznych pozostają silnie uzależnieni od azjatyckich dostaw ogniw akumulatorowych, a skala tej zależności rośnie – wynika z badania firmy doradczej Deloitte opublikowanego w poniedziałek. W raporcie podkreślono, że akumulator to kluczowy element auta elektrycznego, wpływający na koszty i parametry pojazdu.

"Zależność Europy, zwłaszcza od chińskich producentów akumulatorów, wyraźnie rośnie z już wysokiego poziomu" - przekazał Deloitte. Według badania w ubiegłym roku 77 proc. ogniw akumulatorowych montowanych w samochodach elektrycznych w Europie wyprodukowano w Azji, podczas gdy w 2024 r. było to 70 proc.


WIDEO
Chińskie auta zagrożeniem dla naszej gospodarki? "Pytanie, jak Europa będzie się bronić"


Deloitte zwraca uwagę, że Europa ma obecnie 13 proc. udziału w produkcji ogniw akumulatorowych. Jednocześnie 98 proc. europejskich mocy produkcyjnych pozostaje pod kontrolą przedsiębiorstw azjatyckich (w 2024 r. było to 97 proc.). Firma zakłada też dalszy wzrost popytu wraz z rosnącą liczbą aut elektrycznych.

Deloitte prognozuje, że do 2030 r. w Europie powstanie niemal 28 mln samochodów elektrycznych, co przełoży się na odpowiednie zapotrzebowanie na akumulatory. "Europejskie przedsiębiorstwa z branży akumulatorowej nie osiągną w ciągu najbliższych czterech lat zysków w wysokości 10,5 miliarda euro, jeśli nie będą samodzielnie produkować tych akumulatorów" - czytamy w badaniu.

Kluczowy komponent aut elektrycznych "made in China"

Akumulatory decydują o zasięgu, mocy i cenie samochodu elektrycznego – wyjaśnił Harald Proff, szef sektora motoryzacyjnego w Deloitte. – Jeśli europejscy producenci nie będą konkurencyjni w tej dziedzinie, sprzedaż znajdzie się w przyszłości pod jeszcze większą presją – dodał, wskazując na potrzebę wspólnych działań branży i decydentów politycznych.

Proff ocenił, że sytuacja nie jest przesądzona. – Produkcja akumulatorów to inwestycja obarczona długoterminowym ryzykiem, którą europejskie przedsiębiorstwa wciąż mogą wygrać, jednak problemy dotyczą finansowania i uruchomienia produkcji na skalę przemysłową – stwierdził.

Źródło: Deutsche Welle

Wybrane dla Ciebie