adam glapiński (strona 21 z 38)

Wykład Adama Glapińskiego o cenach chleba. "Powinien mówić o tym, że zrobi wszystko, by obniżyć inflację"
201
4:04

Wykład Adama Glapińskiego o cenach chleba. "Powinien mówić o tym, że zrobi wszystko, by obniżyć inflację"

Podczas ostatniej konferencji prasowej Adam Glapiński zabrał głos ws. cen chleba i masła. - Ja skromnie jem chleb baltonowski, jest bardzo dobry, to normalny chleb – stwierdził szef NBP, dodając, że "w jednej z gazet, którą czyta", znalazł informacje o chlebie za 30 zł. - Trzeba powiedzieć, że Adam Glapiński na tle prezesów innych banków centralnych na świecie jest naprawdę niezwykłym prezesem. Nikt takich ubarwionych, profesorskich wykładów nie robi - powiedział w programie "Newsroom" WP Piotr Kuczyński, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. – Te wykłady przyniosłyby korzyść, gdyby wziął przykład z kolegów i mówił, że RPP zrobi wszystko, by obniżyć inflację, nawet kosztem wprowadzenia recesji. Ale Glapiński tak nie mówi, niestety. Gdyby tak mówił, oczekiwania inflacyjne Polaków pewnie by spadały. Obawiam się jednak, że większość Polaków nie słucha wystąpień prezesa NBP. Do opinii publicznej przebijają się tylko informacje takie jak o chlebie baltonowskim. To ostatnie wystąpienie Adama Glapińskiego było już naprawdę nudne, za często się powtarza. Natomiast trzeba pamiętać, że RPP to jest 10 członków i oni wspólnie podejmują decyzje. Siedem osób, wraz z Glapińskim, jest gołębiami, trzy osoby wybrane przez Senat – są jastrzębiami. Ci ostatni uważają, że stopy procentowe powinny być podnoszone. Ja, choć nie popieram polityki prezesa NBP, jestem po stronie niepodnoszenia stóp procentowych. Uważam, że poziom stóp jest właściwy – dodał ekspert.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Opcje
Adam Glapiński z notesem zdziwiony na zakupach. "Dopiero teraz? To był słaby pomysł"
90
2:44

Adam Glapiński z notesem zdziwiony na zakupach. "Dopiero teraz? To był słaby pomysł"

W czwartek podczas konferencji prasowej po decyzji Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych prezes Adam Glapiński odniósł się do wzrostu cen, który według niego nie jest tak wysoki, jak podają "media z niepolskim kapitałem". Szef NBP stwierdził: "wziąłem notes, długopis, poszedłem do najbliższych sklepów i się bardzo zdziwiłem". - Ja nie wiem, czy pan prezes ma kontakt z rzeczywistością, ale te słowa pokazują, że jego pomysły nie są najlepsze - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Artur Nowak-Far ze Szkoły Głównej Handlowej.– On powinien przejść się do sklepu dużo wcześniej, rok temu. Wówczas widziałby wzrost cen rok do roku, zwłaszcza w tym koszyku produktów podstawowych. Bo tu te podwyżki są znacznie wyższe niż wskazuje inflacja, to jest więcej niż 17-18 proc. To był słaby pomysł z jego strony. Pewnie poszedł po raz pierwszy. Takie deklaracje to rodzaj PR-u i to nie jest nic złego. Trzeba powiedzieć, że tym razem prezes NBP wykazał się większą umiejętnością komunikowania się ze społeczeństwem. To, że powiedział o tym pójściu do sklepu, nie jest niczym złym. Poprzednie wystąpienia oceniam jako absolutnie fatalne dla niego samego i reprezentowanej przez niego instytucji. Był bardzo źle przygotowany. Dziś to nadal nie jest standard światowy komunikowania się szefa banku centralnego z obywatelami. Robi pogadanki i ja tego naprawdę nie rozumiem.
Agnieszka Kopacz-Domańska

A. Kopacz-Domańska

Opcje