Rosja robi dobrą minę do złej gry. Firmy uciekły. "Zostaliśmy sami"
Biura zachodnich firm IT w Rosji świecą pustkami, odkąd kraj ten zdecydował się zaatakować Ukrainę. Władze na Kremlu jednak nie załamują rąk takim obrotem spraw. Minister cyfryzacji Maksut Szadajew przekonuje, że rosyjscy programiści mają wszystko, co jest im potrzebne do rozwoju i osiągnięcia suwerenności. – Zostaliśmy sami – mówił minister. Sęk w tym, że liczne doniesienia o ucieczce programistów i problemach gospodarczych wynikających z braku licencji na zachodnie technologie, wydają się przeczyć słowom ministra.