jerzy hausner

Prof. Hausner wspomina anegdotę z czasów SLD. "Tak o mnie mówiono"
106
4:01

Prof. Hausner wspomina anegdotę z czasów SLD. "Tak o mnie mówiono"

W ostatnich tygodniach rząd mierzy się szeregiem sytuacji kryzysowych, dość wymienić tutaj aferę podsłuchową, wyciek e-maili ze skrzynki Michała Dworczyka, czy rotację w państwowych spółkach. Poproszony o ocenę prof. Jerzy Hausner, były wicepremier i minister gospodarki, przypomniał sobie czasy, kiedy to on znalazł się w rządzie Sojuszu Lewicy Demokratycznej. - W ugrupowaniu, które wysunęło mnie na funkcje rządowe, pojawił się pogląd, że to, co ja robię, jest dobre dla Polski, ale niekoniecznie dla SLD. Ale ja uważam, że jeżeli nie robi się dobrze dla Polski, to również nie robi się dobrze dla własnego ugrupowania. Czyli odwracam porządek, który w Polsce dominuje. Miałem rację, gdy mówiłem kolegom z SLD, że jeśli nie zrobimy tego, co jest konieczne i dobre dla Polski, to przegracie jako ugrupowanie. Tak się stało - wspominał w programie "Money. To się liczy". Ekonomista podkreślił, że nie zajmuje się polityką partyjną, gdyż chce zachować niezależność ekspercką. - Przyglądam się temu, o czym piszą media na pierwszych stronach, ale nie się nimi nie emocjonuję. Dla mnie najważniejszą informacją, którą dziś przeczytałem, jest opis sytuacji w elektrowni Jaworzno. A mamy tam do czynienia z wielkim blokiem energetycznym, który jest prawdopodobnie kolejną nieudaną inwestycją - zwrócił uwagę prof. Jerzy Hausner.
Piotr Pilewski Piotr Pilewski
Prof. Hausner apeluje do rządu: "Powołajcie ludzi"
21
3:17

Prof. Hausner apeluje do rządu: "Powołajcie ludzi"

W którym kierunku zmierza polska gospodarka? Prof. Jerzy Hausner, były wicepremier i minister gospodarki przyznał, że nie potrafi tego odczytać. - Widzę jakiś rodzaj rozedrgania, zastanawiania się, co z tym fantem zrobić. Fakt, że proponuje się zmianę ministra finansów, że w takiej sytuacji wprowadzono tak nieudaną a kolosalną zmianę podatkową, zawierającą poważne błędy legislacyjne… Powiedziałbym, że to jest niewiarygodne, że coś takiego zostało zafundowane - mówił w programie "Money. To się liczy". Rząd Prawa i Sprawiedliwości przez pierwsze lata korzystał z koniunktury gospodarczej, lecz nawet wtedy premier Mateusz Morawiecki jawił się ekonomistom jako osoba mająca pojęcie, w jakim kierunku gospodarczym ma się rozwijać Polska. - Stosunkowo szybko zyskał pozycję odpowiedzialnego za gospodarkę jako wicepremier. A kto dzisiaj za nią odpowiada? Kto odpowiada za sytuację w Turowie, za sytuację energetyki? Nie wiadomo - punktował ekonomista. Zdaniem naszego gościa obecnej ekipie brakuje sztabu gospodarczego, który trzymałby pieczę na kwestiach gospodarczych, ba, brakuje nawet konkretnej osoby odpowiedzialnej za gospodarkę, jak np. Leszek Balcerowicz w rządzie Tadeusza Mazowieckiego. - Powołajcie ludzi, którzy są w stanie zająć się kwestiami gospodarczymi - zaapelował prof. Jerzy Hausner do rządu PiS.
Piotr Pilewski Piotr Pilewski