Strajk kobiet w środę. Co nas czeka? Firmy ostrożne, eksperci podzieleni
- W środę nie otwieram zakładu. Dziewczyny, które zatrudniam, dostają wolne - mówi w rozmowie z money.pl szefowa zakładu fryzjerskiego. Wielkie firmy jednak ostrożnie podchodzą do deklaracji o poparciu lub jego braku dla protestujących kobiet. Nie chcą też spekulować, co się stanie, gdy duża część ich pracownic nie stawi się w środę w pracy. Czy paraliż firm rzeczywiście jest możliwy?
M. Kośka