Nieważne jaki, byle by był. Rząd umywa ręce od węgla brunatnego
Od momentu uruchomienia sprzedaży węgla brunatnego w kopalniach w 10 dni zakontraktowano 7,5 tys. ton surowca. Rząd liczył, że kupią go najbiedniejsi, tymczasem kupują go wszyscy, którzy mogą. W piecach nowszej generacji możne on doprowadzić do awarii. Ludzie mogą stracić gwarancję na piec, ale też się zatruć. Rząd stara się przerzucić problem na obywateli i znosi obostrzenia ws. jakości węgla, bo boi się gniewu Polaków, jeśli zaczęliby zimą marznąć.