wideo (strona 36 z 97)

Czwarta fala pandemii. Szef dowie się o szczepieniu? "Wiedza nie zaszkodzi, ale pytanie, co zrobi się z tą wiedzą"
WIDEO

Czwarta fala pandemii. Szef dowie się o szczepieniu? "Wiedza nie zaszkodzi, ale pytanie, co zrobi się z tą wiedzą"

Nadchodzi czwarta fala pandemii koronawirusa. Jak na nią przygotowuje się biznes? - Robimy to, co prawo pozwala. Z jednej strony zachęcaliśmy pracowników do szczepień, zorganizowaliśmy szczepienia w zakładzie pracy. Poza tym, zapewne, bo nie jesteśmy w stanie tego sprawdzać, wielu pracowników zaszczepiło się jeszcze wcześniej. Wdrożyliśmy też odpowiednie procedury, zmiany, które wprowadzaliśmy na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy, czyli płyny do dezynfekcji, maseczki i tak dalej. To jesteśmy w stanie zrobić i to zrobiliśmy - powiedział w programie "Money. To się liczy" Maciej Herman, dyrektor zarządzający Lotte Wedel. Był też pytany o słuszność wprowadzania przepisów, które pozwolą na możliwość uzyskiwania informacji o szczepieniu pracowników. - Taka wiedza na pewno nikomu nie zaszkodzi. Inna sprawa to co się z tą wiedzą robi. W naszym przypadku, poza oczywiście fabryką, przeszliśmy na pracę zdalną, czy bardziej hybrydową. Pracownicy mogą pracować zarówno z biura, jak i z domu. Nie mamy jeszcze wewnętrznych regulacji, czy osoby niezaszczepione będą wysyłane na pracę zdalną w sposób dyrektywny. Będziemy o tym rozmawiać, wszystko zależy od procenta zaszczepionych, a myślę, że ten odsetek mamy bardzo wysoki, choć na pewno nie jest to 100 procent. W naszym przypadku raczej żadne drastyczne zmiany nie będą potrzebne - dodał.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Inflacja wciąż się rozpędza. Słodki biznes też cierpi, czekolada i słodycze mocno zdrożeją
WIDEO

Inflacja wciąż się rozpędza. Słodki biznes też cierpi, czekolada i słodycze mocno zdrożeją

Wysoka inflacja w Polsce napędza wzrost cen. Jak radzi z nią sobie przemysł? - Nas też dotykają wzrosty kosztów surowców, czyli wzrosty kosztów funkcjonowania. Jest to duże wyzwanie, chociażby w kontekście przyszłego roku. Jest dużo niewiadomych, zakładamy jednak wzrost kosztów funkcjonowania rok do roku, co odbije się na cenach produktów. Tak, jak dzieje się to w innych branżach - powiedział w programie "Money. To się liczy" Maciej Herman, dyrektor zarządzający Lotte Wedel. - Cierpimy przez wzrost cen surowców, energii i transportu. Do Polski ściągamy kakao, jest wiele czynników związanych z pandemią i nie tylko. Ceny surowców rosną na całym świecie, dużo czyta się o branży budowlanej, ale to nie tylko jej dotyczy. Najwięksi producenci kakao na świecie zawiązali kartel i wprowadzili 15-procentową opłatę, by tym, którzy uprawiają kakao, żyło się lepiej. To dobre i zrozumiałe, ale też bezpośrednio odbiło się na cenach produktów z kakao. Drugi element wynika z popytu na całym świecie. Pandemia w wielu krajach zelżała, konsumpcja wzrosła, to też w naturalny sposób podbija ceny. Jeśli chodzi o najbliższą przyszłość, to już widzimy wzrost cen. Nie widać, by to się miało zmienić. Mamy kilka scenariuszy na stole, większość z nich obejmuje podwyżkę cen. Nie chcę nikogo straszyć, ale jeden z moich kluczowych konkurentów podniósł ceny o 20 proc. Nie sądzę, byśmy musieli decydować się na taki ruch, ale podwyżka cen od kilku do nawet 10 procent jest realna - dodał.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Polska chce powrotu cudzoziemców. Rząd szykuje przepisy, zapłacą niższe podatki
WIDEO

Polska chce powrotu cudzoziemców. Rząd szykuje przepisy, zapłacą niższe podatki

Rząd PiS w ramach Polskiego Ładu pracuje nad tak zwaną ulgą na powrót. Cudzoziemcy wracający do pracy w Polsce zapłacą niższe podatki. - Widzimy już napływ pracowników z zagranicy. Najwięcej osób przyjeżdża z Ukrainy i Białorusi. Mamy też rekordowe odczyty. W urzędach pracy wydano blisko milion pozwoleń na pracę w pierwszym półroczu. To więcej niż w 2019 czy 2018 roku. Rośnie też liczba obcokrajowców ubezpieczonych w ZUS. Więc z jednej strony coraz więcej osób przyjeżdża do Polski, z drugiej - covid nauczył ich, że warto być ubezpieczonym i mieć legalną pracę - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service. - Polaków do pracy będzie już brakowało, bo zaczęli wyjeżdżać do pracy w Europie Zachodniej. W to miejsce przyjeżdżają Ukraińcy i Białorusini, gdy ich zacznie brakować, zrobi się miejsce dla Azjatów. To nie jest najszczęśliwsza grupa dla przedsiębiorców, bo trudno się z nimi komunikować. Mało kto włada językiem angielskim. Oni są niedostosowani językowo, ale też pod kątem kompetencji, a także umiejętności życia społecznego. Grupa azjatycka tworzy enklawy, a to nie jest dobre ani dla gospodarki, ani tym bardziej dla społeczeństwa. To jest zupełnie inna grupa niż Ukraińcy, którzy kupują tutaj mieszkania, asymilują się, posyłają dzieci do szkół - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski