Karta płatnicza od ZUS? Zakład przechodzi cyfrową rewolucję

Najpierw Polski Bon Turystyczny, a w przyszłości… może nawet karta płatnicza Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu eksperci debatowali, jak zmieniać ZUS i skorzystać z doświadczeń epidemii. ZUS obiecuje nowości: mniej papierowych wniosków, mniej formularzy, więcej kontaktu elektronicznego.

prof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznychprof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
Źródło zdjęć: © EASTNEWS
Mateusz Ratajczak

- Zakład Ubezpieczeń Społecznych był i jest jedną z głównych instytucji, która przygotowywała i realizowała zadania związane z tarczą antykryzysową. W ciągu ostatnich miesięcy obsłużyliśmy 6,5 mln wniosków. Nie zamknęliśmy tego rozdziału, a kolejne tygodnie i miesiące z pewnością będą przynosić nowe, w pełni cyfrowe rozwiązania dla Polaków – obiecuje prof. Gertruda Uścińska, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Zanim jednak ZUS zabierze się za kolejną reformę to… będzie zwracał przedsiębiorcom pieniądze. Jak deklaruje prof. Uścińska, od 20 września Zakład będzie regulował i zwracał firmom nadpłaty składek. 800 tys. podmiotów otrzyma blisko 600 mln zł.

W jaki sposób powstały nadpłaty? Przedsiębiorcy, którzy zwracali się podczas pandemii o zwolnienie z płatności składek ZUS, tracili wszystkie nadpłaty. Był to efekt dziury w przepisach. W efekcie ich zwolnienie było pomniejszone o każdą nadmiarową złotówkę, którą trzymali w ZUS. Po zmianie przepisów możliwe jest jednak uregulowanie i zwrócenie tamtych strat. Środki można przeznaczyć na kolejne składki lub po prostu zlecić ich wypłatę.

Zobacz także: Tarcza 5.0. Zwolnienie ze składek tylko dla niektórych

- Dokonaliśmy przełomu w e-państwie. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie lata przygotowań – deklaruje prof. Uścińska.

Prof. Gertruda Uścińska wzięła udział w panelu pt. "Nowe technologie na podstawie doświadczeń tarczy antykryzysowej". Gośćmi byli minister cyfryzacji Marek Zagórski, wiceminister rozwoju Robert Nowicki, wiceprezes zarządu ZUS Włodzimierz Owczarczyk oraz doradca zarządu ZUS Krzysztof Dyki.

Już dziś Polacy mogą zrealizować część wniosków w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych bez wychodzenia w domu. I jak wynika z deklaracji ZUS - to świadomy kierunek rozwoju. Najprawdopodobniej już niebawem lista czynności w ZUS, które można będzie zrealizować za pomocą elektronicznego wniosku, znacznie się wydłuży. A w przyszłości? Emerytury przydzielane właśnie dzięki kilku kliknięciom nie wydają się niemożliwe.

- Już dziś Zakład Ubezpieczeń Społecznych w wielu aspektach przypomina bank. Im więcej zadań realizuje cyfrowo, tym to podobieństwo jest bliższe. Czy wyobrażam sobie system płatności stworzony przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych? Jak najbardziej. Czy wyobrażam sobie kartę płatniczą, którą wyda ZUS? Jak najbardziej. Technicznie jest to możliwe, a na wszystko przyjdzie czas - deklarował Krzysztof Dyki. Dziś jest doradcą zarządu ZUS, przez lata odpowiadał właśnie za reformę IT w Zakładzie.

- Jestem zwolennikiem nowych rozwiązań technologicznych, o ile to jest rozsądne i odpowiedzialne - mówiła prof. Uścińska podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Jak deklaruje prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w najbliższych miesiącach Polacy będą "przez Zakład zaskakiwani pozytywnie".

- Zmieniliśmy zupełnie zasady tworzenia wniosków. Za każdym razem, gdy realizujemy nowe zadanie, zadajemy sobie pytania: "Czy te dane są nam w ogóle potrzebne?", "Czy nie mogą pochodzić z systemów administracji państwowej?" oraz w końcu "Po co ktoś ma je w ogóle wpisywać?". Efekt to znaczne skrócenie wniosków. Wychodzimy od kilku stron, a kończymy na kilku polach - dodawała.

- Czas epidemii to był przyśpieszony kurs podnoszenia kompetencji cyfrowych - mówił Marek Zagórski, minister cyfryzacji. I jak wskazuje, kurs nie dotknął wyłącznie pracowników, którzy z dnia na dzień przestali pracować w biurach. Jedną z największych grup, która nie przychodziła fizycznie do pracy byli urzędnicy. A, jak zwraca uwagę Zagórski, w żadnym momencie epidemii liczba obowiązków administracji państwowej nie malała.

- Nie jest jednak tak, że administracja zdała ten egzamin z dnia na dzień. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie wcześniejsze reformy. I choć pewnie wielu jeszcze kilka lat temu by tak nie powiedziało, to Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest w Polsce liderem cyfryzacji - dodawał. Sam tonował jednak nastroje.

- To, że udało nam się w jednym aspekcie, nie oznacza, że powinniśmy wpadać w samo zachwyt. Wciąż wiele dziedzin wymaga poprawy i to znacznej - twierdzi.

- Kierunek, który będziemy podejmowali, to jest pełne postawienie na domyślność cyfrową. To znaczy, że w wielu miejscach pojawi się pierwszeństwo procesu cyfrowego nad procesem analogowym - podkreślił minister Zagórski. Co to oznacza? Że nowe programy tworzone przez administracje państwową będą od początku do końca tworzone z myślą o rozwiązaniach cyfrowych.

Przykład? Program "Rodzina 500+" miałby od początku liczne elementy cyfrowe, a papierowy wniosek byłby dla nielicznych. W przypadku Polskiego Bonu Turystycznego możliwości są wyłącznie cyfrowe. Skorzystanie z niego nie wiążę się z żadnym wnioskiem, żadnymi dokumentami.

Co ciekawe, wiceminister Robert Nowicki zasugerował, że przekonywanie Polaków i przedsiębiorców do rozwiązań cyfrowych mogłoby wiązać się z zachętami fiskalnymi.

- Obywatel powinien przez jedną platformę załatwić jak największą liczbę spraw. Cyfryzacja to nie tylko ułatwienie obsługi, ale też dbałość o finanse państwa. Elektroniczne wnioski pozwoliły niemal natychmiast weryfikować dane i wydawać decyzje - uważa.

Wiceprezes zarządu ZUS Włodzimierz Owczarczyk podkreślił podczas panelu, że koronawirus sprawił, że nastąpiła zmiana myślenia zarówno po stronie urzędników jak i klientów.

- Wnioski bez pieczątek, bez papieru. To nowość, o której wielu urzędnikom wciąż się nie śniło. Zmieniamy mentalność - mówił. Jak zwracał uwagę minister cyfryzacji Marek Zagórski, w wielu miejscach cyfryzacja zatrzymała się na przesyłaniu elektronicznych dokumentów. To dobry pierwszy krok, ale niewystarczający.

- Przez lata obserwowałem dokumenty, które otrzymywałem. Treść wygenerowana komputerowo, ale… na końcu zawsze był podpis i pieczątka urzędnika. Po co? Nie wiadomo. Jego ingerencja w treść była żadna - mówił.

Uczestnicy panelu zgodzili się, że cyfryzacja państwa nie może się skończyć na jednym urzędzie i jednej instytucji. To proces, który wymaga nie tylko świadomości, ale również środków. I jak deklarował minister Marek Zagórski, środków finansowych w tym zakresie nie zabraknie.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa