Elektrownia jądrowa w Choczewie. Przepis na najbogatszą gminę w kraju

Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce ma powstać w gminie Choczewo. Budowa ma potrwać ok. 10 lat, co wiąże się z wieloma niedogodnościami. – W zamian za to chcemy zarobić na tej budowie – chcemy karmić tych pracowników, chcemy, żeby korzystali z naszych kwater – mówi nam wójt gminy.

ElektrowniaElektrownia jądrowa w Choczewie może znacznie poprawić finanse gminy (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | engel.ac

27 września podpisano umowę na projekt pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce między Polskimi Elektrowniami Jądrowymi oraz amerykańskim konsorcjum Westinghouse i Bechtel.

Rozmawiamy z Polskimi Elektrowniami Jądrowymi (jednym z sygnatariuszy umowy) i Urzędem Gminy Choczewo o perspektywach dla rynku pracy w regionie, wpływach do budżetu samorządu oraz o obawach mieszkańców, bo i takie – mimo rozmachu inwestycji – pojawiają się wśród lokalnej społeczności.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Będziemy pogrążeni w chaosie". Bez migrantów rynek pracy sobie nie poradzi?

Rynek pracy na sterydach

Biuro prasowe Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) przekazało w komunikacie wysłanym money.pl, że na etapie prac przygotowawczych (faza budowy) zostaną zatrudnieni głównie pracownicy z lokalnego rynku pracy.

Szacuje się, że na tym etapie zatrudnionych będzie około 1700 pracowników i chcielibyśmy, by byli to głównie pracownicy lokalni. Liczba pracowników zatrudnionych na etapie budowy może wzrosnąć do ponad 8 tys. osób i będzie zmieniała się sukcesywnie w zależności od zaawansowania prac. W fazie eksploatacji elektrowni na terenie obiektu będzie pracowało ok. 860 pracowników – podano w wiadomości dla naszej redakcji.

To oznacza to poważny impuls dla lokalnego rynku pracy.

"Dodatkowo każde miejsce pracy przy inwestycji będzie generować nawet do pięciu pośrednich miejsc pracy, w drobnych usługach, handlu, gastronomii. Będzie to sprzyjało rozwojowi przedsiębiorczości w gminie Choczewo i całym regionie pomorskim" – wskazują przedstawiciele Polskich Elektrowni Jądrowych.

Przypomnijmy, że gminę zamieszkuje 5 tys. osób (według danych Głównego Urzędu Statystycznego za 2022 r.), a jej powierzchnia to 185,5 km kw.

Wiesław Gębka, wójt gminy Choczewo
Wiesław Gębka, wójt gminy Choczewo © East News | Stach Antkowiak/REPORTER

Entuzjazmu związanego z budową inwestycji nie ukrywa wójt gminy Choczewo, Wiesław Gębka.

W trakcie budowy również nasze firmy prywatne będą brały udział jako podwykonawcy. Może ktoś powie, że to nieprawda, bo to za małe przedsiębiorstwa, ale sam byłem na trzech lokalizacjach budów elektrowni i na 10 lokalizacjach samych elektrowni i wszędzie lokalne firmy brały udział – mówi nam wójt gminy.

Zdanie to podzielają przedstawiciele PEJ.

"Inwestycja to także impuls rozwojowy dla przemysłu na Pomorzu – pomorskie firmy będą mogły włączyć się w łańcuch dostaw dla elektrowni w Polsce. Według danych Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska już w tej chwili ok. 80 polskich firm posiada wszystkie niezbędne pozwolenia i wiedzę, aby realizować budowę elektrowni jądrowych. Izba szacuje, że nawet 300 polskich firm byłoby w stanie uczestniczyć w procesie budowy elektrowni jądrowych w Polsce" – czytamy.

Skok budżetowy

Pytamy Wiesława Gębkę, czy powstanie elektrowni jądrowej w gminie oznacza również ogromny skok finansowy dla budżetu samorządu.

Oczywiście, to jest inna "półka", ale żeby tego doczekać, to trzeba najpierw przeżyć budowę. I na tym się teraz najbardziej skupiamy na tym, aby nie popełnić wielu błędów. Chcemy, żeby dobrze się tutaj żyło, żeby odpowiednio wyznaczyć, gdzie mają być szkoły – to są teraz nasze dylematy. Dzieci w szkole podstawowej mamy teraz 440, prognozujemy, że będzie drugie tyle. Musimy zadbać o intensywną naukę angielskiego dla urzędników, dyrektorów, nawet dla mieszkańców, jeśli będą chcieli. Chcemy przygotować się do tej inwestycji jak najlepiej – wylicza Gębka.

Z kolei PEJ podały nam, że najbardziej wymierną i widoczną korzyścią dla społeczności gminy i powiatu będą podatki odprowadzane przez operatora elektrowni do lokalnego budżetu.

"Gminy lokalizacyjne tj. Choczewo, Krokowa i Gniewino staną się jednymi z bogatszych gmin w kraju. Każdego roku do budżetu gmin będą trafiać podatki od nieruchomości – zarówno do budżetu gminy lokalizacyjnej (50 proc.), ale i budżetów gmin sąsiadujących (50 proc. dzielone po równo dla każdej z gmin)" – podkreśla spółka w odpowiedzi na pytania money.pl.

I wylicza, że powstanie elektrowni na Pomorzu wiąże się z rozbudową wielu elementów infrastruktury towarzyszącej – między innymi nowej linii kolejowej oraz nowej drogi dojazdowej, które będą dostępne również dla mieszkańców czy turystów. Dodatkowo budowa tego obiektu gwarantuje zainteresowanie bazą noclegową przez 12 miesięcy w roku w każdej z faz realizacji projektu.

Jak już pisaliśmy w money.pl w 2021 r., w przyszłości Choczewo może dołączyć do "polskich Emiratów". Tak Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) nazwał w swoich opracowaniach najbogatsze gminy nad Wisłą, których budżet w największym stopniu stymuluje bliskość kopalni lub elektrowni, jak choćby Kleszczów czy Rząśnia.

Obawy mieszkańców

Mimo korzyści płynących z budowy elektrowni jądrowej w gminie Choczewo, poparcie dla budowy, według słów wójta gminy, waha się od 54 do 75 proc. w zależności od regionu. Pytamy Gębkę, jakie są obawy mieszkańców.

To jest gmina rolniczo-turystyczna. Wiele osób inwestowało i boi się utraty swoich dochodów, obawiają się, że turystyka umrze, ale w trakcie budowania, a nie po powstaniu elektrowni. Budowa będzie trwała naście lat, wykonawca mówi o 10. Boją się okresu budowy, tego bałaganu, to jest do 12 tys. ludzi, ciężarówek, i wiemy, że to będzie wyjątkowo uciążliwa budowa. Oczywiście staramy się, aby te niedogodności nie rozlały się na całą gminę – opowiada wójt.

– W zamian za to chcemy zarobić na tej budowie – chcemy karmić tych pracowników, chcemy, żeby oni korzystali w pierwszej kolejności z naszych kwater, chociaż zdajemy sobie sprawę, że potrzebne będą w tym celu dodatkowe inwestycje. Najważniejsze jest dla nas to, żebyśmy byli na pierwszym miejscu – podsumowuje.

Przypomnijmy, że do 2033 roku ma powstać w naszym kraju pierwszy blok elektrowni jądrowej w oparciu o amerykańską technologię reaktorów AP1000. Kolejne bloki mają być uruchamiane co dwa-trzy lata. Cały program jądrowy zakłada budowę sześciu bloków jądrowych o łącznej mocy zainstalowanej od ok. 6 do 9 gigawatów.

Weronika Szkwarek, dziennikarka money.pl

Wybrane dla Ciebie
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Azja wraca do węgla. Blokada Ormuzu juz wywołała kryzys
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Zondacrypto bez dostępu do potężnych pieniędzy. Polacy ucierpieli na "handlu wiatrem" [OPINIA]
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Nowe fakty ws. Zondy. Nie pokazali kluczowego dokumentu
Ponad 2 mld zł strat, dziesiątki tysięcy pokrzywdzonych. Raport ws. kryptowalut
Ponad 2 mld zł strat, dziesiątki tysięcy pokrzywdzonych. Raport ws. kryptowalut
Znów nagły zwrot ws. Ormuzu. Iran ogłosił decyzję. "Ścisła kontrola armii"
Znów nagły zwrot ws. Ormuzu. Iran ogłosił decyzję. "Ścisła kontrola armii"
Orlen znów obniżył hurtowe ceny paliw. Ekodiesel potaniał o 143 zł
Orlen znów obniżył hurtowe ceny paliw. Ekodiesel potaniał o 143 zł
Nowy wpis ws. Zondy. Tusk krótko
Nowy wpis ws. Zondy. Tusk krótko
Stosunek do Ukraińców i Białorusinów. Polacy wbrew propagandzie Kremla
Stosunek do Ukraińców i Białorusinów. Polacy wbrew propagandzie Kremla
Cieśnina Ormuz chwilowo odblokowana. Tak zareagował rynek ropy
Cieśnina Ormuz chwilowo odblokowana. Tak zareagował rynek ropy
USA negocjują z Iranem. Strony postawiły ultimatum. Ale pierwsze tankowce już płyną
USA negocjują z Iranem. Strony postawiły ultimatum. Ale pierwsze tankowce już płyną
Drony uderzyły w rosyjską rafinerię w obwodzie samarskim. Wybuchł pożar
Drony uderzyły w rosyjską rafinerię w obwodzie samarskim. Wybuchł pożar