Niemcy wygasili elektrownie atomowe. Ekspert mówi, co stało się już pierwszej nocy
- Niemcy poradzą sobie z zastąpieniem atomu - ocenił w programie "Newsroom" WP Jakub Wiech, redaktor naczelny portalu Energetyka24.com. - Jednak w pierwszej dobie po wyłączeniu elektrowni atomowej, co było nieco zabawne, ratowali się importem energii z Francji i z Polski. Było to dosyć znamienne, że już pierwszej nocy po rezygnacji z atomu, Niemcy musieli się w ten sposób zaopatrywać w moc. Na pewno część tych mocy atomowych, które zostały w Niemczech wygaszone, będzie kompensowane paliwami kopalnymi, co odbije się negatywnie na niemieckich emisjach a także na całym europejskim rynku energii. Te trzy ostatnie elektrownie atomowe, które wygasili w ostatnim czasie Niemcy produkowały w ubiegłym roku więcej energii niż 60 proc. niemieckiego parku w fotowoltaice. Atom ma bardzo wysoki współczynnik wykorzystania mocy zainstalowanej w okolicach 90 proc. OZE mają ten współczynnik na poziomie 11 proc. Energetyka jądrowa zyskuje w Europie coraz większe rzesze zwolenników. Belgowie, Francuzi, Szwedzi byli bardzo sceptyczni. Przemówiły argumenty dotyczące bezpieczeństwa i niezależności energetycznej - podkreśla ekspert.
Dziennikarz, reporter i autor. Od 2014 roku związany z Wirtualną Polską, gdzie rozpoczynał jako dziennikarz serwisu ekonomicznego Money.pl. Od czerwca 2023 roku redaktor naczelny Wiadomości WP - jednego z kluczowych filarów informacyjnych Grupy Wirtualna Polska. Specjalizuje się w dziennikarstwie ekonomicznym i śledczym. Zasłynął serią reportaży o nieetycznych praktykach w branży finansowej, w ramach których sam zatrudnił się w jednej z warszawskich "kotłowni" - nielegalnych call center naciągających ludzi na fałszywe inwestycje, a w związku ze śledztwem był przesłuchiwany przez policję i Komisję Nadzoru Finansowego. Na tej podstawie napisał książkę Łowcy z kotłowni. Dziki świat finansowych naciągaczy (Wydawnictwo WAM, 2018). Laureat i finalista najważniejszych polskich konkursów dziennikarskich. W 2018 roku zdobył nagrodę im. Teresy Torańskiej w kategorii "Najlepsze w internecie". Wielokrotnie nominowany do Grand Press - największego konkursu dziennikarskiego w Polsce - w kategoriach: dziennikarstwo specjalistyczne (2016, 2023), reportaż prasowy/internetowy (2019) i news (2022). Dwukrotny finalista konkursu im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby (2018, 2022). Dwukrotnie wyróżniony w konkursie Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego - jako nominowany (2018) i finalista (2022). Finalista Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego (2023) oraz finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2024).