"UE popełnia znów ten sam błąd". Samochody elektryczne uzależnią nas od Chin?

Tak jak Rosja potrafiła nieraz zakręcić kurek z ropą, tak Chiny mogą zatrzymać dostawy surowców do produkcji baterii – ostrzega dr Robert Kiml, prezydent Toyota Motor Manufacturing w Czechach. Przekonuje, że samochody elektryczne nie powinny być jedyną drogą dla motoryzacji w Europie.

To Chiny są liderem w produkcji baterii do aut elektrycznychTo Chiny są liderem w produkcji baterii do aut elektrycznych
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | ZipZapic.com
Marcin Walków
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Unia Europejska wyznaczyła przemysłowi motoryzacyjnemu cel: za niespełna 10 lat redukcja o 100 proc. emisji CO2 z nowych samochodów wprowadzanych na rynek. W praktyce kryterium to spełniają tylko auta elektryczne i wodorowe, dlatego zaczęto te przepisy nazywać "zakazem silników spalinowych w UE od 2035 r." Jednak w grudniu 2025 r. Ursula von der Leyen zapowiedziała, że cel ten może zostać złagodzony do 90 proc., co zostawi otwartą furtkę dla napędów innych niż zeroemisyjne.

Unia Europejska do niedawna była zależna energetycznie od Rosji, teraz uzależnia się od Chin. To one mają dostęp do cennych surowców na potrzeby produkcji baterii, nie my. Tak jak Rosja potrafiła nieraz zakręcić kurek z gazem, tak Chiny mogą zatrzymać dostawy tych surowców. Uważam, że Europa popełnia znów ten sam błąd – mówi dr Robert Kiml, pierwszy Czech, który stanął na czele Toyota Motor Manufacturing w tym kraju.

Tak Tusk wyjaśniał obniżkę cen paliw. Pełne nagranie

UE wyznaczyła kierunek: 100 proc. aut elektrycznych

Baterie trakcyjne w samochodzie elektrycznym ważą średnio od 300 do 700 kg. W 2025 roku w Europie sprzedano ponad 15 mln nowych samochodów osobowych. – Gdyby były tylko elektryczne, każdy z ważącą 500 kg baterią, to oznacza 7-8 mln ton baterii każdego roku. W każdej z nich cenne metale. Skąd je pozyskamy? – pyta retorycznie.

To właśnie Chiny są światowym liderem w produkcji baterii trakcyjnych do samochodów elektrycznych. W ścisłej czołówce są też Korea Południowa i Japonia.

– Nikt nie pyta, czy wydawanie miliardów na technologię, która wymaga importu surowców i materiałów z drugiego końca świata, jest dobre. Nikt nie pyta, czy dla przyszłości Europy dobra jest zależność od Chin – dodaje dr Robert Kiml.

Jego zdaniem Europa podjęła decyzję o rezygnacji z technologii, w której przez całe dekady miała przewagę i doświadczenie, na rzecz technologii, która uzależnia ją od Państwa Środka. – Mówię o silnikach spalinowych, a nawet hybrydach i hybrydach plug-in. Emisje CO2 można równoważyć paliwami neutralnymi pod względem dwutlenku węgla. Ale idziemy w kierunku samochodów w pełni elektrycznych – precyzuje.

Czy zapowiedź przewodniczącej Komisji Europejskiej z grudnia ubiegłego roku to przełom? – To nie jest zaciągnięcie hamulca, a jedynie lekkie spowolnienie na tej samej drodze – stwierdza dr Kiml.

Jeśli nie auta elektryczne, to co?

Pierwsza współczesna Toyota z napędem elektrycznym (BEV) zadebiutowała w 2022 roku. To model bZ4X. Wcześniej przez długie lata japoński producent promował hybrydy (HEV) – nazywając je nawet "samoładującymi się", co miało przeciwstawiać je hybrydom plug-in (PHEV), wymagającym podłączania wtyczki do gniazdka. Dziś ma w ofercie i hybrydy, i hybrydy plug-in, i samochody elektryczne, a nawet modele z silnikiem Diesla.

Dlaczego przez lata Toyota nie interesowała się szczególnie rozwijaniem oferty samochodów elektrycznych? Pytamy go, czy japoński koncern postawił po prostu na złego konia. – Byliśmy pierwsi na rynku, próbując stworzyć auto elektryczne. Już w 1997 r. zainwestowaliśmy w elektryczną Toyotę RAV4 EV w USA i się sparzyliśmy. Potraktowaliśmy to jako lekcję, dzięki której jesteśmy bardziej ostrożni. To, co dzieje się dziś na rynku, pokazuje, że mieliśmy rację – przekonuje.

Zamiast na samochody elektryczne z bateriami, Toyota woli w przyszłości postawić jednak na technologię wodorową. O ile samochód elektryczny potrzebuje energii elektrycznej dostarczonej z zewnątrz i gromadzonej w akumulatorach trakcyjnych pod podłogą, to wodorowe ogniwa paliwowe są małą "elektrownią" w jadącym samochodzie.

FCEV wytwarza prąd na bieżąco, łącząc wodór zatankowany do zbiorników z tlenem z powietrza. W procesie powstaje energia elektryczna napędzająca silnik elektryczny i para wodna jako produkt uboczny. Wymaga przez to mniejszej baterii, służącej m.in. do odzyskiwania energii podczas hamowania.

– Nie mówię, że wodór to jedyna droga dla motoryzacji. Rozwój infrastruktury dla aut elektrycznych w Europie zajął 15 lat, a i tak stacji ładowania jest wciąż za mało. Załóżmy, że potrzebujemy kolejnych 10-15 lat, aby tak rozwinąć infrastrukturę tankowania wodoru, bo bez stacji co 50 km nie będzie szerokiej oferty aut na wodór. Planowany zakaz aut spalinowych ma wejść w życie za 9 lat, co sprawia, że jedyną opcją w Unii Europejskiej są BEV-y – przekonuje dr Kiml.

Jego zdaniem wodór może odgrywać rolę w transformacji energetycznej Europy, bo potrzebuje mniej surowców niezbędnych do produkcji baterii trakcyjnych.

– To jest pytanie o to, jak Zielony Ład ma zmienić Europę, uniezależniając ją od dotychczasowych źródeł i dostawców energii. Wodór z wody, wiatru lub słońca pozwala stać się niezależnym i budować samowystarczalność. Ale bateria samochodu elektrycznego nie czyni gospodarki samowystarczalną – podkreśla.

"Koniec silnika Diesla w Europie. To już za 9 lat"

Odnosząc się do konkurentów, uważa, że podejście "100 proc. aut elektrycznych" promują ci, którzy nie mają innego wyboru. Bo marki, w ofercie których są różne napędy, wliczając w to hybrydy plug-in, auta elektryczne i wodorowe, promują otwarte podejście i szerszą perspektywę.

– Wielu producentów musi jednak podjąć strategiczną decyzję, wybrać jeden napęd i zainwestować w jego rozwój wszystkie zasoby. To jest powód, dla którego niektóre marki ogłaszały, że już za kilka lat będą sprzedawać tylko samochody elektryczne. Wcześniej ich biznes był oparty na silniku Diesla. Gdy diesel umarł w Europie, te marki stanęły w miejscu – twierdzi.

– Prędzej czy później cena samochodów elektrycznych spadnie do poziomu, który pozwoli im konkurować kosztami z autami spalinowymi. Francuzi wskrzeszają silniki Diesla, ale 2035 r. będzie końcem silnika Diesla w Europie. To już za dziewięć lat – dodaje dr Kiml.

– W Europie Zachodniej to ustawodawstwo zmusza klientów do kupowania samochodów elektrycznych. W Polsce i Czechach kupują je ci, którzy chcą. To 5-10 proc. rynku. I to normalne, bo ta technologia ma wciąż pewne ograniczenia. Mimo że jest tak bardzo forsowana przez UE, nadal nie jest gotowa, aby zaspokoić potrzeby absolutnie wszystkich grup klientów – podsumowuje prezes Toyota Motor Manufacturing Czech Republic.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Wybrane dla Ciebie
Cios w eksport LNG. Cyklon wstrzymuje jego produkcję w Australii
Cios w eksport LNG. Cyklon wstrzymuje jego produkcję w Australii
Kreml daje przyzwolenie na kradzieże aut w UE. Rosja chce umożliwić ich rejestrację
Kreml daje przyzwolenie na kradzieże aut w UE. Rosja chce umożliwić ich rejestrację
"Kiedyś logistyka i transport, dziś styl życia". Tak zmieniło się podejście Polaków do mobilności
"Kiedyś logistyka i transport, dziś styl życia". Tak zmieniło się podejście Polaków do mobilności
Nie każde zlecenie to "śmieciówka". Ale rośnie ich liczba [OPINIA]
Nie każde zlecenie to "śmieciówka". Ale rośnie ich liczba [OPINIA]
Wywieźli prawie 20 tys. ton śniegu z Lotniska Chopina. To koniec "zimy dziesięciolecia"
Wywieźli prawie 20 tys. ton śniegu z Lotniska Chopina. To koniec "zimy dziesięciolecia"
Kolejny kraj kupuje ropę z Rosji. Jedyna rafineria zamówiła 2,48 mln baryłek
Kolejny kraj kupuje ropę z Rosji. Jedyna rafineria zamówiła 2,48 mln baryłek
Pracowałeś przed 1999 r.? Ta wiadomość od ZUS cię ucieszy
Pracowałeś przed 1999 r.? Ta wiadomość od ZUS cię ucieszy
"Trudno mówić o równych szansach". Prezeska Dacii o ekspansji chińskich aut w Europie
"Trudno mówić o równych szansach". Prezeska Dacii o ekspansji chińskich aut w Europie
"Najmocniejsza w Europie tarcza" czy "radykalnie spóźniony gest"? Politycy o rządowym pakiecie CPN
"Najmocniejsza w Europie tarcza" czy "radykalnie spóźniony gest"? Politycy o rządowym pakiecie CPN
Kibice rezygnują z wyjazdu na mundial. "Masowe odwołania rezerwacji"
Kibice rezygnują z wyjazdu na mundial. "Masowe odwołania rezerwacji"
Celne uderzenie Ukrainy. Kluczowy rosyjski port w ogniu
Celne uderzenie Ukrainy. Kluczowy rosyjski port w ogniu
W Niemczech napisali o Polakach. "Baśń zaczyna pękać"
W Niemczech napisali o Polakach. "Baśń zaczyna pękać"