biznes klasa (strona 11 z 23)

Szczerze o ostrych szefach. "Zabierają pieniądze"
4:50

Szczerze o ostrych szefach. "Zabierają pieniądze"

- Menedżer, który dostarcza pracownikom zbyt wiele zbędnego stresu, zabiera właścicielowi pieniądze - mówi w "Biznes Klasie" Miłosz Brzeziński, psycholog, konsultant biznesowy i autor książek. Według niego przemocowa kultura zarządzania często wynika z braku umiejętności regulowania emocji przez szefów. - Zbyt wysoki poziom stresu wszędzie, są badania w wykonywaniu zadań, powoduje, że przestaniesz się zastanawiać nad sytuacją, a zaczynasz się zastanawiać nad sobą i nad osobą, która tę sytuację powoduje. Czyli to jest zbędna czynność w środowisku pracy. Ja się nie muszę zastanawiać, czy jestem coś wart w pracy. Ja się powinienem zastanawiać, co się stało i jak to poprawić - dodaje. W jego opinii zarządzanie ludźmi jest jednym z najtrudniejszych etapów dojrzewania zawodowego. Surowość jest dopuszczalna, ale agresja - nigdy. - Ludzie powinni mieć poczucie, że proces oceny jest transparentny, że każdy ma do niego dostęp, że wiadomo o co chodzi, wiadomo co miałem zrobić i wiadomo, czego dotyczy informacja zwrotna, która jest mi przekazywana i że ona zawsze powinna być przekazywana z godnością, nie dlatego, że biznes jest nośnikiem jakichś wielkich wartości moralnych. My rozmawiamy tylko o tym, że jak ludzie się dobrze czują, to robią więcej pieniędzy. To jest jedyny argument w tej rozmowie - mówi Brzeziński. Zobacz cały odcinek na YouTube.
Łukasz Kijek

Ł. Kijek

Opcje
Ujawnia ściemę w polskiej piłce? "Zawyżone ceny"
3
2:00

Ujawnia ściemę w polskiej piłce? "Zawyżone ceny"

- Ja bym w ogóle nie polegał na kwotach, które padają, bo one są w dużej mierze po prostu zawyżone. Widziałem takie zestawienie ostatniego okienka transferowego, gdzie Raków był na pierwszym miejscu z kwotą blisko 10 milionów euro, a wiem, że ta kwota jest dużo mniejsza - mówi szef rady nadzorczej Rakowa Częstochowa Wojciech Cygan w "Biznes Klasie". Wojciech Cygan od 15 lat jest związany z polskim futbolem. Od dawna współpracuje z Michałem Świerczewskim, właścicielem firmy x-kom i Rakowa Częstochowa. Gość "Biznes Klasy" zwraca uwagę, że negocjacje dotyczące transferów często nie mają nic wspólnego z tym, co przedstawiają media. - Jak śledzi się doniesienia medialne, czy patrzy się na ten najpopularniejszy portal dotyczący wyceny piłkarzy, czyli Transfermarkt i widzi się kwoty, które tam padają, to one, nie chcę powiedzieć, że w zdecydowanej, ale mam wrażenie, że w większości, nie polegają na prawdzie. Jest tak, że one są w pewien sposób zawyżane, czy to przez środowisko agentów, samych piłkarzy, czy też kluby, które chcą udowodnić, że sprzedały drożej, sprzedały lepiej, albo że agent uważa, że wycena zawodnika w ten sposób będzie wyższa, więc ja bym w ogóle nie polegał na tych kwotach, które tam padają, bo one są w dużej mierze po prostu zawyżone. Widziałem takie zestawienie tego ostatniego okienka transferowego, gdzie Raków był na pierwszym miejscu z kwotą bliską 10 milionów euro, a wiem, że ta kwota jest dużo mniejsza - dodaje.
Łukasz Kijek

Ł. Kijek

Opcje
Jak negocjuje się z Lidlem i Biedronką? "To jest Dziki Zachód"
16
1:54

Jak negocjuje się z Lidlem i Biedronką? "To jest Dziki Zachód"

Czym różnią się negocjacje z sieciami handlowymi w Polsce i we Francji? - Chodzi o długości kontraktu, rynek tutaj w Polsce to jest Dziki Zachód. Nie masz kontraktu, który by trwał dłużej niż rok. A we Francji, jak podpisywałem jakieś kontrakty, to niektóre 6-7 lat trwają, więc tam jak już wejdziesz, to jesteś na długo - dodaje. Gabriele Kermiche jest współtwórcą marki mokrych chusteczek EcoWipes. Za jego czasów firma rozrosła się ze 100 do 700 mln złotych przychodów rocznie. Jednym z kluczowych aspektów rozwoju firmy były negocjacje z sieciami handlowymi. - Polska jest najbardziej konkurencyjnym rynkiem w Europie. Jeśli ktoś jest sprzedawcą we Francji, to najlepiej go wysłać na negocjacje do Polski, żeby się naprawdę doszkolił, nauczył różnych technik, strategii, przede wszystkim kontroli swoich nerwów. To jest tutaj, zapraszamy do Polski - dodaje. Kermiche w "Biznes Klasie" podkreśla, że polski rynek wymaga wyjątkowej elastyczności i umiejętności szybkiego podejmowania decyzji. Sieci handlowe, takie jak Biedronka czy Lidl, są bardzo dynamiczne, a negocjacje z nimi często przypominają niekończącą się grę. - Sieci handlowe w Polsce są niezwykle wymagające. Po podpisaniu kontraktu nie ma gwarancji, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, negocjacje trwają niemal cały czas, a każda nowa oferta to ciągła walka o miejsce na półce - tłumaczy Kermiche.
Łukasz Kijek

Ł. Kijek

Opcje
Ceny aut spadają. Chińska presja narasta
23
4:10

Ceny aut spadają. Chińska presja narasta

Chińscy producenci samochodów coraz mocniej rozpychają się w Europie. Kuszą niższymi cenami, a ich ekspansja zmusza europejskie koncerny do korekty strategii. O tym jakie konsekwencje czekają europejski przemysł rozmawialiśmy w “Biznes Klasie” z Jakubem Farysiem, prezesem Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Według niego niska cena jest obecnie kluczowym narzędziem w rękach chińskich koncernów. - Myślę, że chińscy producenci będą utrzymywali te niskie ceny. Europejscy będą się pewnie dostosowywali. Musimy pamiętać o specyfice produktu – podkreślał. Według niego nowe marki, które dopiero budują swoją pozycję, muszą w ten sposób przyciągnąć klientów. Jednak sam koszt zakupu to tylko część układanki. Prezes PZPM wskazywał, że o realnym powodzeniu chińskiej ekspansji przesądzą trzy elementy: serwis, dostępność części zamiennych i wartość rezydualna, czyli cena odsprzedaży używanego auta. - Kluczowe będzie to, czy chińscy producenci zdecydują się na serwis na wysokim poziomie i czy części będą dostępne w atrakcyjnej cenie - zaznaczał. Faryś zauważył, że europejscy klienci wciąż postrzegają chińskie koncerny jako jedną grupę, bez wyraźnych różnic między markami. - Większość klientek i klientów uczy się dopiero tych marek. Na tym etapie rozwoju rynku firmy są wrzucane do jednego worka pod tytułem chińskie firmy - mówił. Zdaniem prezesa PZPM najbezpieczniejszy pozostaje segment premium. Tutaj przewagę stanowi wieloletnia reputacja marek i związany z nimi prestiż. - Nawet jeżeli chińskie firmy zaproponują produkt wyśmienitej jakości, on może być lepszy od porównywalnego pojazdu premium, to myślę, że jeszcze trochę potrwa, zanim wejdą do premium - podsumował Faryś.
Łukasz Kijek

Ł. Kijek

Opcje