deficyt (strona 4 z 24)

Rząd Tuska zacznie od cięć? Prof. Orłowski: to bajki, słowo się rzekło
4:40

Rząd Tuska zacznie od cięć? Prof. Orłowski: to bajki, słowo się rzekło

- W ostatnim czasie wystąpiło w Polsce bardzo groźne zjawisko, polegające na tym, że rządzący nie chcieli być w żaden sposób ograniczani w wydatkach - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Witold Orłowski z Akademii Finansów i Biznesu Vistula. - Nawet w kwestii wydatków budżetowych. I uwielbiali tworzyć zasoby do czerpania bez ograniczeń, w sposób niekontrolowany. To były środki do dyspozycji premiera. Cel? Jeśli okazywało się, że trzeba dofinansować ważny region pod jakiegoś posła, to się to robiło. Kłamstwa na temat finansów publicznych, deficytu - to były paskudne rzeczy. Teraz idziemy w stronę wielkiego deficytu. Dowiedzieliśmy tego dopiero z dokumentów, które rząd musiał wysłać do Brukseli. W przyszłym roku ten deficyt jeszcze urośnie, bo nowy rząd dostaje gotowy budżet, który przygotował PiS. I nic tu nie da się zmienić, nie ma miejsca na poprawki, bo czas jest do końca stycznia, inaczej prezydent ma prawo rozwiązać Sejm. Partie, które wygrały, złożyły obietnice wyborcze. Ekonomiście to się może nie podobać, ale teraz te obietnice trzeba spełnić. Nie mają wyjścia, nawet w sytuacji gdy Polski na to nie stać. Słowo się rzekło. Opowiadanie ekonomistów, którzy radzą nowemu rządowi cięcia, to są bajki. Natomiast po tym przyszłym, złym roku z rekordowym deficytem mam nadzieję, że uda się sytuację ustabilizować - dodaje Orłowski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Polska po 8 latach rządów PiS. Prof. Leszek Balcerowicz postawił diagnozę
4:14

Polska po 8 latach rządów PiS. Prof. Leszek Balcerowicz postawił diagnozę

- Oceniając, w jakim stanie PiS zostawia Polskę po 8 latach rządów, patrzę na stabilność i perspektywę wzrostu - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady FOR, były wicepremier, minister finansów. - Mamy inflację dwa razy większą niż w strefie euro i to jest główna zasługa NBP pod rządami Adama Glapińskiego. Nie wszystko da się zwalić na putinflację. W 2020 r. mieliśmy inflację taką jak w UE, ale błędna polityka Glapińskiego spowodowała pogorszenie. Życie na kredyt spowodowało, że mamy obecnie prawie stagnację, choć tu pewną rolę odegrały także czynniki zewnętrzne. Oprócz tego mamy deformację gospodarki, np. poprzez nacjonalizacje. Własność państwowa, podstawa socjalizmu, to nie jest recepta na sukces, a na stagnację właśnie. Po drugie ograniczamy konkurencję, fundując sobie monopol w postaci tworzenia takich firm jak Orlen. Jeśli ta polityka będzie kontynuowana, to perspektywy na rozwój są nikłe, nie mamy szans na doganianie Zachodu, czyli na to, na co dostaliśmy szansę po ‘85 roku. Czytałem umowę koalicyjną, ale zakładam, że ten dokument nie jest ostatni. Tam nie ma bowiem żadnych liczb. A bez nich trudno komentować cokolwiek. Nie ma nic o finansach publicznych. Wydatki socjalnie urosły, więc jak chcemy mieć niższe podatki? I jak zapłacimy za zaciągnięte długi? Miejmy nadzieję, że w Polsce nastąpi powrót do poważnej polityki, warto nawiązywać do naszej tradycji. Czas przywrócić poprzednią solidność - ocenia prof. Balcerowicz.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga