energetyka (strona 95 z 362)

Skąd podwyżki cen gazu? Szef PGNiG wskazuje na działania Gazpromu
43
3:46

Skąd podwyżki cen gazu? Szef PGNiG wskazuje na działania Gazpromu

Ceny wszystkich surowców w Europie rosną - przekonywał Paweł Majewski, prezes PGNiG, w rozmowie z money.pl podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. - W dużej mierze szczyty cenowe gazu były związane z tempem zapełnienia magazynów, z tym, jaka była pogoda i zapotrzebowanie na paliwo gazowe. W tej chwili jest tak, że wpływają także czynniki geopolityczne - powiedział Majewski. - Manipulowanie podażą gazu przez Gazprom, czyli największego dostawcę do Europy, powoduje wzrost cen, zwłaszcza w sytuacji niedostatecznego poziomu zapełnienia magazynów w Europie Zachodniej przed sezonem zimowym, a to powoduje zwyżkę ceny - sprecyzował. Dodał także, że mniej gazu LNG wpływa do Europy, a trafia bezpośrednio do Azji. - To wszystko powoduje, że ceny gazu osiągają rekordowe wręcz wartości - powiedział szef PGNiG. Dodał jednak, że nie przekładają się one bezpośrednio na ceny dla odbiorcy indywidualnego. - Tu wzrosty będą dużo mniejsze - zapewnił Paweł Majewski, a to dlatego, że ceny są regulowane przez taryfy, które są ustalane na dłuższe okresy, a wtedy dojdzie już do wypłaszczenia szczytów cenowych. - Spodziewamy się, że w drugim kwartale przyszłego roku będą już spadki cen gazu, więc wzrost cen nie będzie tak drastyczny, jak można by się spodziewać, obserwując wartości giełdowe w tej chwili - powiedział Paweł Majewski.
Mój Prąd - koniec dopłat. "Rząd tego nie komunikuje, ale 3 tys. zł już nie będzie"
212
6:59

Mój Prąd - koniec dopłat. "Rząd tego nie komunikuje, ale 3 tys. zł już nie będzie"

Ważne zmiany w OZE. Pula dopłat w ramach programu Mój Prąd wyczerpana. - Pierwsza zmiana, która już się dzieje, to koniec dopłat w ramach programu Mój Prąd, bo one właściwie już się wyczerpały. To ważne, bo rząd tego nie komunikował, ale jeśli ktoś dzisiaj chce montować fotowoltaikę, to musi się liczyć z tym, że nie otrzyma 3 tys. zł dopłaty - powiedział w programie "Money. To się liczy" Bartłomiej Derski, wysokienapiecie.pl. - Druga zmiana, dopiero zapowiedziana, to zmiana sposobu rozliczania energii elektrycznej. Do tej pory można było korzystać z 80 proc. wytworzonej energii, bez żadnych opłat za dystrybucje. To był największy problem tego systemu, bo brakowało pieniędzy na utrzymanie sieci. Dziś osoby mające fotowoltaikę, nie składają się na utrzymanie sieci, a z tej sieci korzystają. Program był dobrym rozwiązaniem na początek. Być może politycy od razu powinni komunikować, że to program na start, by rozkręcić rynek fotowoltaiki w Polsce - dodał. Był też pytany, czy OZE przestanie się opłacać. - Nie. Okres zwrotu z instalacji fotowoltaicznej w domu jednorodzinnym może się wydłużyć z 6-7 lat do 8-9 lat. To wciąż będzie opłacalna inwestycja, jeśli będziemy aktywnymi prosumentami, czyli jeśli zwrócimy uwagę na używanie tej energii w domu. Na przykład poprzez instalację pompy ciepła czy magazynu energii. Natomiast bardzo prosty system, dla kogoś, kto nie chce się w ogóle zajmować energetyką w swoim domu, już się skończył - odpowiedział.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski