Sfinks pieniędzy nie ma, a kupuje Fabrykę Pizzy. Jeśli się pośpieszy, może zaoszczędzić
Kapitały własne ujemne, straty rosną, środków pieniężnych starczy może na pół roku, a tu nagle informacja, że Sfinks inwestuje kilka milionów w przejęcie sieci pizzerii. Albo ma się już zaraz polepszyć, albo ktoś z zewnątrz da pieniądze. A być może do transakcji wcale nie dojdzie?
Jacek Frączyk