Na Białorusi nie będzie powtórki z Krymu. "Putin będzie działał w białych rękawiczkach"
Białoruś nie ma czegoś, na co Władimir Putin połasiłby się tak samo, jak kilka lat temu na Krym - twierdzą eksperci. Rosyjskich wojsk na razie więc w Mińsku nie należy się spodziewać. - Rosja ma znacznie więcej instrumentów oddziaływania na Białoruś - mówi money.pl dr Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.
J. Ceglarz