Szykują się zmiany ws. wielomilionowych inwestycji. Nowy etap prac nad ustawą

Trwają prace nad nowelizacją prawa zamówień publicznych. Ruszyła analiza uwag do projektu - informuje resort rozwoju w odpowiedzi na pytania money.pl. Celem zmian jest ochrona firm z Polski głównie przed konkurencją z Azji, wpisująca się w zapowiedzianą przez premiera "repolonizację" krajowej gospodarki.

Budowa drogi - zdjęcie ilustracyjneBudowa drogi - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © GDDKiA | GDDKIA
Jacek Losik

W przetargach zwykle jest tak, że wygrywa firma, która złoży najniższą ofertę. Owszem, oferenci muszą też pochwalić się odpowiednimi referencjami, doświadczeniem kadr itp., ale i tak z reguły większość punktów podczas procesu wyłaniania wykonawcy można otrzymać za cenę. Dotyczy to zarówno małych, samorządowych inwestycji, jak i tych wielkich, organizowanych np. przez GDDKiA i PKP PLK, które coraz częściej kosztują już kilka miliardów złotych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zbudował 100 firm - od staników i krów po wojskowe samoloty - Piotr Beaupré w Biznes Klasie

Taki stan rzeczy to problem dla polskich firm, bo w walce o lukratywne kontrakty muszą mierzyć się z konkurencją z całego świata, która korzysta z dostępu do taniego kapitału, ale i pomocy finansowej ze strony państwa, w którym mają zarejestrowany biznes. Tak jak np. producenci samochodów elektrycznych z Chin korzystają ze wsparcia rządowego, dzięki czemu mogą konkurować z europejskimi producentami nieporównywalnie niższą ceną.

Problemy z tym związane polskie firmy zgłaszają od długiego czasu. Dotyczą przede wszystkim przedsiębiorstw z tzw. państw trzecich, które nie są w UE i nie mają z nią odpowiednich umów. Polegają one m.in. na tym, że - po pierwsze - pokaźne sumy z polskiego lub unijnego budżetu trafiają poza granice Wspólnoty. A po drugie, w dłuższym okresie, aby mieć pracę, wykonawcy z Polski zbliżają się w swoich ofertach do granicy opłacalności, co grozi później porzuceniem placu budowy przez utratę płynności finansowej. To się jednak już zmienia.

Oto planowane zmiany w zamówieniach publicznych

Ministerstwo Rozwoju i Technologii wspólnie z Urzędem Zamówień Publicznych pracują nad projektem ustawy, która zmieni prawo dotyczące przetargów. Jest to kierunek zgodny z zapowiedzią premiera Donalda Tuska o "repolonizacji" krajowej gospodarki, choć podkreślmy, że prace nad dokumentem zaczęły się przed konferencją szefa rządu na ten temat z połowy kwietnia.

Prezes UZP skierował wskazany projekt do uzgodnień, konsultacji publicznych oraz opiniowania. Termin zgłaszania uwag minął 6 maja 2025 r. Aktualnie trwa analiza zgłaszanych uwag - informuje biuro prasowe resortu w odpowiedzi na pytania money.pl.

"Prowadzone działania legislacyjne zmierzają do przyjęcia przepisów przez Radę Ministrów jeszcze przed wakacjami" - zapowiada resort.

MRiT wyjaśnia, że projekt ustawy to odpowiedź na wyzwanie, polegające na dostępie do rynku zamówień publicznych wykonawców z państw trzecich. Chodzi o państwa, z którymi Unia Europejska nie jest związana żadną umową międzynarodową gwarantującą dostęp do rynku zamówień publicznych na zasadzie wzajemności i równości. Resort podaje, że chodzi głównie o firmy z Chin, Kazachstanu, Turcji, Indii, Mongolii, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Albanii.

Jak tłumaczy ministerstwo, projekt przewiduje, że zamawiający będą uprawnieni do ograniczenia dostępu do zamówień publicznych wykonawcom z tzw. państw trzecich.

"Ograniczenie to będzie polegało na niedopuszczeniu takich wykonawców do udziału w postępowaniu (a jeżeli zamawiający będzie chciał zezwolić na taki udział, będzie musiał o tym poinformować w dokumentacji postępowania) lub - jeżeli zostaną oni dopuszczeni do udziału - na zróżnicowaniu ich traktowania w stosunku do pozostałych wykonawców z UE. Będzie ono mogło polegać w szczególności na żądaniu dodatkowych dokumentów potrzebnych do oceny oferty, czy korekcie wyniku porównania ofert złożonych przez wykonawców z państw trzecich z ofertami złożonymi przez innych wykonawców" - informuje resort.

MRiT podkreśla przy tym, że "decyzja odnośnie do możliwości udziału wykonawców z państw trzecich w danym postępowaniu będzie każdorazowo podejmowana przez zamawiającego".

Ustawa goni wyrok TSUE

Projekt ustawy, nad którym toczą się prace, wprowadza do porządku prawnego wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z jesieni ubiegłego roku, w myśl którego z przetargu unijnego można wykluczyć firmę z kraju spoza UE, jeśli ten kraj nie zawarł umowy międzynarodowej ws. zamówień publicznych.

Polscy zamawiający już zaczęli korzystać z możliwości, jaką daje wyrok TSUE. Pierwszy zrobił to zarządca infrastruktury kolejowej PKP PLK w postępowaniu na wartą 6 mld zł przebudowę odcinka Rail Baltica z Białegostoku do Ełku.

Przygotowywany odcinek autostrady A2 Biała Podlaska - Kijowiec na mapie © GDDKiA

Podobny manewr zastosowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w ogłoszonym w tym tygodniu przetargu na opracowanie projektu i wybudowanie odcinka autostrady A2 pomiędzy węzłem Biała Podlaska a rejonem miejscowości Kijowiec. Firmy z tzw. państw trzecich nie są dopuszczone do postępowania. "Dotyczy to również członków konsorcjum oraz tzw. podmiotów udostępniających zasoby" - zaznacza GDDKiA.

- To krok w dobrą stronę, zabezpieczający realizację kluczowych inwestycji dla kraju - stwierdził w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Michał Wrzosek, rzecznik firmy Budimex. Jak wylicza dziennik, firmy azjatyckie obecnie realizują w ramach rządowego programu drogowego dziewięć kontraktów wartych 7,3 mld zł. "To 11 proc. wartości wszystkich bieżących umów na budowę szybkich dróg w Polsce" - pisze gazeta.

Ochrona tylko przed konkurencją spoza UE

Konkurencja spoza UE nie jest jedynym bólem głowy polskich budowlańców. Są nim też firmy z Unii. O ile wykonawcy z Polski muszą spełnić szereg wymogów, aby wejść np. na rynek w Czechach, czy Niemczech (mówił o tym m.in. szef Budimeksu), o tyle podobnej ochrony nad Wisłą nie ma.

- My po prostu jako kraj, jako naród jesteśmy otwarci i będziemy otwarci. Jesteśmy zadowoleni, jak inni do nas przychodzą i zarabiają - powiedział w programie "Biznes Klasa" Dariusz Grzeszczak, prezes i współzałożyciel Erbudu.

Jak stwierdził, w innych krajach, takich jak Hiszpania, bardzo trudno jest wejść firmie z obcym kapitałem w strategiczne kontrakty infrastrukturalne.

Jeżeli firma budowlana w Hiszpanii ma budować autostradę, to jest to tak logiczne, że to musi robić firma hiszpańska, że inna nie jest w stanie wygrać przetargu. I to nie jest w przepisach - dodał Grzeszczak.

Spytaliśmy ministerstwo, czy polskie firmy w myśl zapowiedzianej "repolonizacji" będą miały w przewagę nad wykonawcami z UE.

"Premier w trakcie wystąpienia zapowiedział, że repolonizacja i dbałość o interesy polskich firm musi odbywać się w ramach obowiązujących przepisów prawa europejskiego. Wszystkie rozwiązania w zakresie zamówień publicznych, nad którymi pracuje MRiT i UZP, pozostają w zgodzie z prawodawstwem unijnym i respektują zasady wynikające z unijnych traktatów" - odpowiada resort.

Jacek Losik, dziennikarz i wydawca money.pl

Wybrane dla Ciebie
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę