Hub Finnaira wzorem dla CPK? Mówi o recepcie na sukces. "Nic innego nie ma znaczenia" [WYWIAD]
Odcięcie od tras nad Rosją uderzyło w model biznesowy Finnaira, który specjalizował się w lotach do Azji. – Hub w Helsinkach był i nadal jest jednym z naszych największych atutów – mówi money.pl Christine Rovelli, dyrektor ds. przychodów w liniach lotniczych Finnair. Rozmawiamy o tym, co jest najważniejsze na lotnisku przesiadkowym. Takim ma być Port Polska.
Marcin Walków, money.pl: Po odcięciu od najkrótszych tras przelotu z Europy do Azji, biegnących nad Rosją, Finnair musiał gruntownie zmienić siatkę połączeń. Czy to nowy model biznesowy, a może tylko rozwiązanie tymczasowe?
Christine Rovelli, Chief Revenue Officer, Finnair: Siatka połączeń ciągle podlega zmianom, bo przestrzeń powietrzna ciągle gdzieś się zamyka – najpierw pandemia COVID-19, potem wojna w Ukrainie, ostatnio na Bliskim Wschodzie. Projektowanie siatki połączeń to śledzenie, dokąd chcą polecieć twoi pasażerowie i sprawdzanie, czy masz najlepszy sposób, by ich tam zabrać, uwzględniając swoje strategiczne atuty.
Hub w Helsinkach był i nadal jest jednym z naszych największych atutów. Nawet dziś, gdy trasa do Azji jest dłuższa, to lotnisko w Helsinkach zapewnia lepsze doświadczenie przesiadkowe niż gdzie indziej w Europie.
"Powitanie z Polską". F-35 przyjęte do polskiej armii
Hub to nie budynek, ale funkcja. Co sprawia, że stawia pani hub w Helsinkach za wzór?
Problem w tym, że wiele rzeczy jest ważnych, ale jeśli nie jesteś punktualny, to nic innego nie ma już znaczenia. Ludzie nie mogą zdążyć na przesiadki, przegapiają je, niezależnie od tego, jak dobre jest twoje lotnisko. Gdybym miała wskazać jedną rzecz, to właśnie punktualność. To najważniejsza recepta na sukces. Wówczas wszystko jest o wiele łatwiejsze.
Po drugie, trzeba konsekwentnie patrzeć na doświadczenie pasażera. I my to robimy cyklicznie – wysyłamy ludzi w drogę przez całe lotnisko z konkretnym "charakterem", na przykład podróżuję służbowo z walizką. I sprawdzamy, jak to doświadczenie wygląda, oceniamy je. Czy bramka jest w odpowiednim miejscu, oznakowanie, czy potrafię wszędzie dotrzeć, ile to zajmuje.
Trzeba stale sprawdzać, kalibrować, reagować. Jeśli chcesz stworzyć hub z sukcesem, dbaj o punktualność, troszcz się o drobiazgi oraz współpracę przewoźnika z operatorem lotniska – by upewnić się, że bramki z rękawami są dostępne w odpowiednich godzinach. Pasażerowie nie lubią jeździć autobusem do samolotu.
Helsinki budowały pozycję hubu łączącego Europę z Azją. Pamiętam, jak blisko 10 lat temu zwróciłem uwagę, że oznakowanie na lotnisku nie jest tylko w językach fińskim i angielskim, ale również po chińsku czy japońsku.
Tak, to jest jeden z elementów budowy tego doświadczenia pasażera: ułatwianie poruszania się po lotnisku.
Co jeszcze jest dzisiaj "strategicznym atutem" Finnaira?
Efektywność, którą udało nam się wycisnąć z naszych samolotów, czyli dodatkowe godziny, które spędzają w powietrzu dzięki trzyodcinkowym trasom do Norwegii. To oznacza, że nie potrzebujemy nowego samolotu, by móc dodać kolejne miasto i nową trasę. Trwałe na pewno jest to, że staramy się ulepszać to, co robimy, każdego dnia. I cokolwiek się stanie, możemy wykorzystać nasze mocne strony.
Nad Rosją nadal latają przewoźnicy z Chin, co daje im przewagę konkurencyjną. Czy Finnair czeka na możliwość powrotu na te trasy po zakończeniu wojny?
Zaplanowaliśmy nasze strategie tak, by założyć, że ponowne otwarcie nie nastąpi. Bo nie mamy wpływu na to, czy i kiedy to by się mogło wydarzyć. Tymczasem musimy zarabiać pieniądze.
Które kryteria decydują o tym, że linia lotnicza otwiera nową trasę?
Zysk to jest podstawa planowania siatki. Jeśli masz jeden samolot, dokąd go wyślesz? Czy będziesz latać tam, gdzie nie zarabiasz?
To gdzie dziś można zarobić najwięcej? Trudny rynek w Azji, na Bliskim Wschodzie chyba jeszcze bardziej, duża konkurencja w Europie i USA.
Popyt rośnie bardzo szybko zarówno w Azji, Europie, jak i na trasach nad północnym Atlantykiem. Latem obserwujemy wzrosty również na trasach w Europie, więc tak naprawdę jedynym miejscem, gdzie obecnie nie widzimy dużego popytu, jest Bliski Wschód.
Czy Finnair planuje latać do większej liczby miast w Polsce?
W siatce połączeń z Helsinek mamy bezpośrednie połączenia do Warszawy, Gdańska i Krakowa. Zaczniemy rozważać nowe trasy, gdy będziemy mieli więcej samolotów. Jesteśmy w trakcie odbierania nowych i wymiany wielu maszyn z istniejącej floty. Dlatego nigdy nie mówię "nie", ale na razie nie mogę nic zadeklarować.
Czy plany budowy nowego lotniska niedaleko Warszawy i rozwoju LOT-u sprawiają, że Polska zagrozi Finnairowi i pozycji Helsinek jako hubu?
Z zadowoleniem przyjmujemy każdą konkurencję. Zobaczymy, co się wydarzy, zaplanujemy i zareagujemy w razie potrzeby.
Rozmawiał Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl