Winiecki: Jak topnieją emerytury, czyli dziennikarstwo szekspirowskie
Nie wiem, czy to nadejście sezonu ogórkowego, czy wieczna potrzeba epatowania sensacjami spowodowała wysyp artykułów i wypowiedzi o tym, jak to straszne rzeczy dzieją się z emeryturami z tzw. drugiego filara.