Morawiecki twarzą rozwoju Polski? Tak wygląda bilans jego rządów

Były premier Mateusz Morawiecki i grupa jego zwolenników przedstawiają się w mediach jako prorozwojowa frakcja Prawa i Sprawiedliwości, nastawiona na gospodarkę. Sprawdziliśmy, jak deklaracje polityków ze stowarzyszenia Rozwój Plus wypadają na tle ich rządów i dokonań w czasach 2015-2023.

Mateusz MorawieckiMateusz Morawiecki podczas wizyty w gospodarstwie w miejscowości Piaski
Źródło zdjęć: © PAP | Leszek Szymański
Tomasz Setta

Mateusz Morawiecki złożył w środę w Sejmie wniosek o utworzenie nowego klubu parlamentarnego, konkurencyjnego względem Prawa i Sprawiedliwości.

Wśród zwolenników byłego premiera jest wielu polityków odpowiedzialnych w przeszłości za polską gospodarkę w czasach rządów PiS: Marcin Horała (były wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. budowy CPK), Waldemar Buda (były minister rozwoju i technologii), Grzegorz Puda (wiceminister funduszy i wiceminister rolnictwa), Olga Semeniuk-Patkowska (była wiceminister rozwoju) czy Ireneusz Zyska (były wiceminister klimatu i środowiska).

Morawiecki był z kolei nie tylko szefem rządu w latach 2017-2023, ale pełnił również funkcję wicepremiera oraz ministra rozwoju (2016), a później ministra rozwoju i finansów (2016-2018).

Poniżej prezentujemy autorski przegląd najważniejszych obietnic gospodarczych rządów PiS w czasach, kiedy premierem lub wicepremierem był obecny lider stowarzyszenia Rozwój Plus, wraz ze stanem ich realizacji i podsumowaniem skuteczności.


WIDEO
Nowy klub Morawieckiego. Tak tłumaczył decyzję


Polityka mieszkaniowa

Pierwszym sztandarowym programem PiS-u było "Mieszkanie Plus", czyli plan budowy mieszkań na gruntach publicznych, należących m.in. do spółek z udziałem Skarbu Państwa. W 2018 r. Mateusz Morawiecki zakładał, że uda się w ten sposób oddać do użytku nawet 100 tys. lokali. Ostatecznie, w ciągu kilku lat - do momentu wygaszenia programu w 2023 r. - wybudowano ok. 20 tys. mieszkań.

Drugim pomysłem na zwiększenie dostępności budownictwa mieszkaniowego, zwłaszcza wśród młodych Polek i Polaków, miał być "Bezpieczny kredyt 2 procent", firmowany przez ówczesnego ministra rozwoju i technologii Waldemara Budę - dziś jednego z członków stowarzyszenia Rozwój Plus.

Z dopłat do kredytów, oferowanych na preferencyjnych zasadach, skorzystało ostatecznie ok. 93 tys. gospodarstw domowych, ale wiele analiz rynkowych potwierdza, że skutkiem ubocznym programu był bardzo silny wzrost cen nieruchomości.

Podatki i tzw. Polski Ład

W pierwszej fazie rządów PiS formacja Mateusza Morawieckiego chwaliła się obniżeniem tzw. luki VAT do rekordowego poziomu 10 proc., przy czym Ministerstwo Finansów korzystało wówczas także z narzędzi przygotowanych przez poprzedników (jak jednolity plik kontrolny JPK, przegłosowany w Sejmie jesienią 2015 r.). W 2023 r. luka vatowska znów zaczęła się powiększać.

Jednocześnie rząd Mateusza Morawieckiego nie zdołał wprowadzić obowiązkowego Krajowego Systemu e-Faktur. Po poprawkach dokonanych przez obecne kierownictwo Ministerstwa Finansów, KSeF dla największych podmiotów wystartował dopiero na początku tego roku.

Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło za to w 2019 r. możliwość elektronicznego rozliczania deklaracji Twój e-PIT. Z usługi tej korzysta dzisiaj blisko 15 mln osób, czyli ok. 60 procent wszystkich podatników.

Najpoważniejszą zmianą podatkową z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy był jednak tzw. Polski Ład. Wprowadzenie w pośpiechu i bez dostatecznych konsultacji nowych zasad rozliczeń na przełomie lat 2021 i 2022 spowodowało duże problemy w firmach i administracji publicznej.

Ustawa doprowadziła do chaosu w systemie podatkowym i wywołała niepokój wśród podatników - tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli przedstawionego w 2024 r.

"Polski Ład to wielki program zmiany cywilizacyjnej, która będzie dotyczyła całej Polski, wszystkich grup społecznych, wszystkich regionów" - mówił prezes PiS i wicepremier Jarosław Kaczyński w 2021 r. Ale już rok później zmienił zdanie.

"Zaczęło się, jeśli chodzi o podatki, nienajlepiej. Trzeba pamiętać, że to nie jest jedyny element Polskiego Ładu. Te elementy odnoszące się do inwestycji, do podnoszenia poziomu życia prowincji, te elementy sprawiedliwościowe, chociaż one są wpisane w system podatkowy, są tutaj rzeczą decydującą. Trzeba naprawić. Wyciągnięto już część konsekwencji personalnych, tutaj popełniono naprawdę poważne błędy" - stwierdził wtedy w wywiadzie dla Polskiego Radia 24.

Finanse publiczne

Jeszcze w 2019 r. Mateusz Morawiecki zapowiadał jako premier pierwszy od lat zrównoważony projekt budżetu, pozbawiony deficytu: w 2020 r. planowano, że wydatki państwa będą równe osiąganym dochodom. Deklaracje szefa rządu zweryfikowała rzeczywistość: z powodu pandemii COVID-19 i związanych z nią obostrzeń dla biznesu rządzący byli zmuszeni uruchomić wielomiliardowe tarcze finansowe dla firm.

Odpowiedź rządu na kryzys była wówczas chwalona przez większość ekspertów. Wątpliwości budziło jednak prowadzenie "równoległego budżetu" państwa z udziałem Polskiego Funduszu Rozwoju. Utworzony tam Fundusz Przeciwdziałania COVID-19 z czasem pozwalał na finansowanie innych, rządowych wydatków - nie zawsze związanych z pandemią.

Energetyka i transformacja

Rząd Prawa i Sprawiedliwości - także w czasach, gdy premierem był Mateusz Morawiecki - przez lata blokował rozwój lądowej energetyki wiatrowej poprzez wprowadzenie i utrzymywanie zasady 10H. PiS przez dwie kadencje konsekwentnie stawiał też na polski węgiel, choć jego wydobycie przestało być opłacalne. W rezultacie nie udało się przeprowadzić transformacji energetycznej regionów górniczych - rząd podpisał tylko w tej sprawie umowę społeczną ze związkami zawodowymi.

Po stronie pozytywnych zmian można zapisać bardzo szybki rozwój fotowoltaiki, między innymi za sprawą rządowego programu Mój Prąd. Za czasów Mateusza Morawieckiego udało się też uruchomić gazociąg Baltic Pipe i dokończyć rozbudowę terminalu LNG w Świnoujściu. Kontynuowano również prace nad powstaniem pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

Ale trzeba też pamiętać, że w 2021 r. ruszyła rozbiórka niedokończonego bloku węglowego Ostrołęka C, w którą zainwestowano ok. 1,5 mld złotych. Część ekspertów krytykowała też podział Lotosusprzedaż udziałów w Rafinerii Gdańskiej inwestorom z Saudi Aramco.

"Plan Morawieckiego" i CPK

W 2016 r. Mateusz Morawiecki zaprezentował - jako wicepremier w rządzie Beaty Szydło - "Strategię na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju". Dokument nazywany był później "planem Morawieckiego", zakładał m.in. podniesienie poziomu inwestycji w Polsce z okolic 18 proc. do 25 proc. w perspektywie do 2020 r. Ostatecznie, w roku poprzedzającym wybuch pandemii Covid-19 stopa inwestycji w relacji do polskiego PKB nadal wynosiła ok. 17-18 proc.

Za czasów Mateusza Morawieckiego spółce CPK nie udało się dotrzymać pierwotnego harmonogramu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. Udało się za to oddać do użytku nowe lotnisko w Radomiu (w 2025 r. skorzystało z niego ok. 95 tys. pasażerów). Doprowadzono również do przekopu Mierzei Wiślanej (który - wbrew założeniom - służy dzisiaj przede wszystkim celom rekreacyjnym, a nie gospodarczym).

Wspomniany "plan Morawieckiego" zakładał również, że do 2025 r. po polskich drogach będzie jeździć milion samochodów elektrycznych. Według najnowszych danych liczba zarejestrowanych w Polsce pojazdów całkowicie elektrycznych sięga dziś 150 tys., a po uwzględnieniu hybryd typu plug-in zwiększa się do niespełna 240 tys.

Emerytury i zabezpieczenie socjalne

W czasach Mateusza Morawieckiego rząd PiS wprowadził tzw. trzynastki i czternastki, czyli dodatkowe świadczenia dla emerytów. Część ekspertów krytykuje wspomniane rozwiązania, ponieważ ich wypłata nie ma nic wspólnego z kapitałem wypracowanym przez emerytów, a wydatki z tym związane trwale obciążają budżet państwa.

W 2019 r. wystartowały z kolei Pracownicze Plany Kapitałowe, czyli program budowania oszczędności na jesień życia. Poziom partycypacji w PPK wynosi dziś według Polskiego Funduszu Rozwoju ok. 61 proc., co oznacza, że z programu korzysta już blisko 4,5 mln Polek i Polaków, a suma zgromadzonych aktywów w tych funduszach to ponad 53 mld złotych.

Polityka demograficzna

Pod rządami PiS w 2016 r. wystartowały wypłaty w ramach programu "Rodzina 500 plus" (początkowo tylko na drugie i kolejne dziecko w rodzinie, później na każde, także na pierwsze). Program ruszył, gdy szefową rządu była Beata Szydło, a został rozszerzony za rządów Morawieckiego. Według różnych badań wprowadzenie nowego świadczenia pozwoliło na obniżenie poziomu ubóstwa wśród dzieci. Program miał jednak bardzo ograniczony wpływ na poprawę sytuacji demograficznej Polski.

W tym samym roku rząd PiS wycofał się z publicznego finansowania metody in vitro - ciężar związanych z tym wydatków wzięła na siebie część samorządów.

Wykorzystanie pieniędzy z Unii Europejskiej

Z powodu sporów o praworządność i braku porozumienia w tej sprawie z Komisją Europejską rząd Mateusza Morawieckiego do końca kadencji nie wykorzystał 60 mld euro przeznaczonych dla Polski w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Pierwsze wypłaty z unijnego Funduszu Odbudowy po pandemii COVID-19 udało się uruchomić dopiero na początku 2024 r., po przejęciu władzy przez rząd Donalda Tuska.

Wybrane dla Ciebie