Koronawirus szaleje na Śląsku. Górnik: Kopalnia nie sklep. Zamkniesz, to nie otworzysz. Chcemy pracować
- W środę jadę na dół. Mam nadzieję, że wyłapią chorych i nie będzie stresu, że się zarazimy. Kopać musimy, bo inaczej górotwór się zaciśnie i stracimy ścianę i robotę. Nie ma jednak co gadać o odstępie 2 m. To u nas niemożliwe - mówi górnik z KWK Jankowice, gdzie zakażonych jest już prawie 300 górników.
Krzysztof Janoś