kryzys (strona 9 z 224)

PiS będzie dążył do wcześniejszych wyborów? 2023 może być niemożliwy do wygrania
WIDEO

PiS będzie dążył do wcześniejszych wyborów? 2023 może być niemożliwy do wygrania

Rządowi Prawa i Sprawiedliwości nie opłaca się czekać z wyborami do 2023 roku? Właśnie na ten rok prognozuje się wciąż wysoką inflację i jednoczesny wzrost stóp procentowych, co wpłynie na wyhamowanie gospodarcze, przy wciąż wysokich cenach. - Dziwi mnie w ogóle to, że rząd zdecydował się wydać 10 miliardów złotych na tarczę antyinflacyjną, która tak naprawdę jest inflacyjna. Nie wiem co to ma dać, bo nikt niczego dużego w portfelu nie zauważy, jest to rozlane na całe społeczeństwo. Pierwotnie myślałem, że to jest ruch na przyspieszone wybory - powiedział w "Money. To się liczy" dr Sławomir Dudek, główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju. - Ta inflacja i tak zostanie wysoka. Politycznie tarcza na pewno jest instrumentem. Czy do przyspieszonych wyborów? Gdyby te odbyły się na wiosnę, to inflacja nadal będzie wysoka, tarcza złagodzi ją z 9 do może 7 procent, to nadal jest wysoko, społeczeństwo będzie to odczuwało. Cały przyszły rok to jest podwyższona inflacja i ona nie ustąpi w 2023 roku. Inflacja będzie bardzo ważnym tematem. Obawiam się, że rząd, który popuszcza reguły, wydaje pieniądze poza kontrolą parlamentu, teraz na tarczę antyinflacyjną chce wydać 10 miliardów złotych, która raczej zaszkodzi niż pomoże, robi to na pokaz i będzie stwarzał kolejne tarcze i rozsypywał pieniądze, czym zadłuży nas na potęgę - dodał.
Damian Szymański Damian Szymański
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Kryzys na granicy. Minister Ozdoba obwinia Putina, ma pretensje do Tuska
WIDEO

Kryzys na granicy. Minister Ozdoba obwinia Putina, ma pretensje do Tuska

Kryzys na granicy polsko-białoruskiej. Rząd pracuje nad specustawą i wskazuje winnych tej sytuacji. Na Białoruś należy nakładać kolejne sankcje? - W mojej ocenie jest tylko jedna poważna sankcja, bo reżim Łukaszenki to jedno, ale nie wierzę, że tego typu działania zostały podjęte bez wiedzy Władimira Putina, dlatego konieczne jest zatrzymanie Nord Stream 2, który jest projektem antyeuropejskim. To nie jest kwestia Prawa i Sprawiedliwości, to sprawa dla całej Unii Europejskiej, ale i NATO - powiedział w "Money. To się liczy" Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu, rzecznik Solidarnej Polski. - Niestety przez wiele lat nie mogliśmy tego zatrzymać. Przez wiele lat Nord Stream 2 spotykał się wręcz z biernością polityków europejskich, również pochodzenia polskiego, mam na myśli pana premiera Donalda Tuska. To on, będąc prezydentem Unii Europejskiej, nie potrafił stanowczo powiedzieć "nie". My mówimy tu o przyszłości, bo tu chodzi o przyszłość, jeżeli już dziś pan Łukaszenko mówi, że będzie w stanie przykręcić kurek z gazem, że będzie w stanie odpowiedzieć jakoś sankcyjne, to co będzie, kiedy Europa pozwoli na Nord Stream 2. Jeżeli mamy małpę i ona ma brzytwę, to się jej boimy, bo jest nieobliczalna. Dlatego mam pretensje do Donalda Tuska, że nie potrafił tego stanowczo powiedzieć. Mam wrażenie, że ten człowiek, czy inni, związani z tego typu narracją, jak Sikorski czy Lewandowski, nie rozumieją polskiej racji stanu. Dlatego nie będę zaskoczony, jak kiedyś nagle się okaże, że jest jakaś spółka-córka, że są powiązania, że to są wielcy przyjaciele. Przecież to nikt inny jak rząd PO i PSL potrafił dalej, ramię w ramię z panem Putinem, podpisywać niebezpieczne dla nas kontrakty gazowe - dodał minister Ozdoba w rozmowie z money.pl.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Stan wyjątkowy na stałe? Jest rządowa ustawa, opozycja grzmi. Minister Ozdoba: Absurdalny argument
WIDEO

Stan wyjątkowy na stałe? Jest rządowa ustawa, opozycja grzmi. Minister Ozdoba: Absurdalny argument

Kończy się konstytucyjny okres trwania stanu wyjątkowego. Rząd, by reagować na kryzys na granicy Polski i Białorusi, przygotował projekt ustawy o ochronie granicy, którym zajmie się teraz parlament. Opozycja grzmi, że to pozwoli rządowi na omijanie konstytucji i niedopuszczanie dziennikarzy do granicy. - Absurdalny argument, ale tak naprawdę nie chciałbym zajmować się argumentacją opozycji, bo ona pokazuje, że jest nieodpowiedzialna. Zachowania, których byliśmy świadkami, od posła, który niczym pędziwiatr czy Benny Hill biegał z torbą po granicy, czy panią Jachirę, czy ataki na godność funkcjonariuszy. Ja uważam, że nawet przekroczono uprawnienia, bo pokazywanie legitymacji, skanowanie twarzy i wyzywanie, to jest coś niedopuszczalnego, a tego byliśmy świadkami - powiedział w "Money. To się liczy" Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu, rzecznik Solidarnej Polski. - Wprowadzono stan wyjątkowy z uwagi na sytuację, która była na polsko-białoruskiej granicy. Wojna hybrydowa, której jesteśmy świadkami, z którą nie polemizuje Unia Europejska, nie polemizuje NATO, ale polemizuje cała opozycja totalna. To świadczy o tym, że oni mają podejście podobne do strony białoruskiej. Opozycja mówi językiem Mińska, coś tu jest nie tak. Nie podejrzewam ich o agenturalne wpływy, ale być może o głupotę, albo skrajny cynizm. To mocne słowa, które z moich usta padają, ale nikt już nie traktuje poważnie tych argumentów. Mur jest potrzebny, oni są na nie, debata - są na nie. Ze wszystkim są na nie. Teraz ustawa i rozwiązania, które mają zapewnić stabilność i dać nam pas bezpieczeństwa. Nikt niczego nie chce cenzurować, tu chodzi o bezpieczeństwo - dodał minister Ozdoba w rozmowie z money.pl pytany o kryzys na granicy z Białorusią.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski