Brakuje helu, nie tylko do baloników. Polska firma na tym zarobi
Jeszcze ponad rok temu PGNiG zastanawiało się, czy kontynuować produkcję helu na dotychczasową skalę. Chyba niepotrzebnie, bo na świecie jest szał cenowy. W ciągu roku ceny poszły w górę o trzy czwarte. Zapasy robi przemysł lotniczy w USA. Polska spółka powinna na tym nieźle zarobić.
Jacek Frączyk