Z urzędów odchodzą najlepsi ludzie. "Ten, kto podpadł, żył z gołej pensji"
Nie ma chętnych do pracy w urzędach skarbowych, inspekcji pracy czy nadzorze budowlanym. Urzędy zapewniają, że oferują kandydatom stawki rynkowe, ale chętnych na państwowe posady i tak nie ma. – Urząd to ostatnie miejsce wyboru pracy dla inżyniera – mówią nam wprost eksperci budowlani.
K. Bartman