Rynek pożyczek krótkoterminowych zmienił się w dobie pandemii koronawirusa. - Główną zmianą były zapisy w jednej z tarczy antykryzysowych, które mocno ograniczyły koszty pożyczek. Za pożyczkę do 30 dni nie możemy zapłacić więcej niż 5 proc., przez co koszt jest ok. 5 razy niższy niż przed wprowadzeniem regulacji - powiedziała w programie "Money. To się liczy" Anna Malek, totalmoney.pl. - Sytuacja finansowa Polaków się pogorszyła, więc siłą rzeczy przestali korzystać z pożyczek pozabankowych. W szczycie pandemii rynek się załamał, teraz widać już lekkie odbicie, Polacy wracają do największych firm, które zdołały dostosować się do nowych regulacji prawnych - dodała.
Sebastian Ogórek
Naczelny money.pl i Finanse WP. Wcześniej wieloletni dziennikarz i wydawca tych serwisów. Jest też prowadzącym program "Money. To się liczy" oraz autorskiej audycji "Statistica". Pracował m.in. w Pulsie Biznesu czy Polskim Radio. Za tekst "Kenijczyk za 4 tys. zł. Tak się zarabia na biegach w Polsce" nominowany do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.
Paweł Orlikowski