Henryk Kania mówi o układzie, który chce go zniszczyć. "Nie uciekłem, jestem w domu"
Swoją sytuację porównuje do scenariusza filmu "Układ zamknięty", w której dwóm uczciwym biznesmenom urząd skarbowy postawił zarzuty, a później "system" doprowadził ich firmę do upadku. "Dzisiaj ja mam poczucie, że biorę udział w podobnym scenariuszu" – mówi Henryk Kania.
Martyna Kośka