artyści (strona 2 z 3)

Opłata reprograficzna. Ekspert komentuje słowa Łepkowskiej: Pomylone i pomieszane pojęcia
75
4:09

Opłata reprograficzna. Ekspert komentuje słowa Łepkowskiej: Pomylone i pomieszane pojęcia

Ilona Łepkowska w "Money. To się liczy" broniła rozszerzenia opłaty reprograficznej, jej argumenty nie spotkały się ze zrozumieniem branży cyfrowej. - W całej dyskusji jest mnóstwo pomylonych i pomieszanych pojęć, a także duże niezrozumienie technologii i tego, jak działa dzisiejszy rynek konsumpcji kultury. Opłata reprograficzna została wprowadzona w latach 60. w Niemczech, czyli w czasie totalnie analogowym, gdy faktycznie kopiowanie było źródłem upowszechniania dostępu do artystów. Dzisiaj nie ma takiego problemu - powiedział w programie "Money. To się liczy" Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska. - Opłata reprograficzna przede wszystkim ma refundować straty nie z tytułu wielokrotnego odtwarzania, a z tytułu kopiowania utworu na potrzeby prywatne. Mówiąc w uproszczeniu, kupując płytę CD z ulubionym artystą, mogę legalnie ją skopiować na trzy inne płyty, mieć jedną w domu, drugą w pracy, a trzecią w samochodzie. I to jest zgodne z prawem. Opłata miała refundować to, że nie kupię czterech oryginalnych płyt, tylko jedną. W latach 60. to miało sens, natomiast dzisiaj, gdy to streaming przejął konsumpcję tej kultury, za każde odtworzenie twórca otrzymuje pieniądze. Oczywiście nie twierdzę, że są to duże pieniądze, ale to już kwestia umów artystów z platformami - dodał.
Paweł Orlikowski

P. Orlikowski

Opłata reprograficzna. Przedstawiciel filmowców: "artyści potrzebują wsparcia"
16
6:45

Opłata reprograficzna. Przedstawiciel filmowców: "artyści potrzebują wsparcia"

Artyści chcą rozszerzenia opłaty reprograficznej, pieniądze ze sprzętu elektronicznego mają trafić na specjalny fundusz dla artystów. - Nie ma nowoczesnych urządzeń bez twórców, dziennikarzy i treści kultury, które na tych urządzeniach są odtwarzane. Po to kupuje się lepszy sprzęt, by oglądać na nim filmy, czytać książki i artykuły. Działalność artystyczna napędza popyt na te urządzenia, zupełnie naturalne i zrozumiałe jest, że producenci dzielą się częścią zysków z twórcami - powiedział w programie "Money. To się liczy" Dominik Skoczek, dyrektor Stowarzyszenia Filmowców Polskich, Związku Autorów i Producentów Audiowizualnych. Był też pytany, kto konkretnie ma dostać pieniądze z opłaty reprograficznej. - Połowa pieniędzy będzie zasilała fundusz wsparcia artystów zawodowych, druga połowa będzie przekazywana, za pośrednictwem organizacji, bezpośrednio do twórców i wydawców. Część, która będzie w dyspozycji funduszu będzie służyła na sfinansowanie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla najmniej zarabiających i najbardziej potrzebujących artystów. Nie tylko tych najpopularniejszych, ale też takich, o których się mniej pamięta, na przykład tancerze, mimowie, instrumentaliści, ale również aktorzy teatralni. Jest cała lista tych zawodów, mówimy o osobach zarabiających niewielkie pieniądze. Pełną kwotę dotacji będą mogły uzyskać osoby zarabiające 1000 zł miesięcznie, nie mówimy o wspieraniu elit - dodał.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak