Premier obiecywał milion aut elektrycznych w 2025 r. Ekspert: nie przywiązujmy się do tych liczb
Licznik Elektromobilności wylicza, że po polskich drogach jeździ niewiele ponad 30 tys. aut elektrycznych. Premier Mateusz Morawiecki obiecywał, że do 2025 r. "elektryków" będzie milion. - Myślę, że to było pewne hasło i pomysł, w którym kierunku powinniśmy iść i dlaczego. Nie przywiązujmy się do tych liczb - ocenił Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. - Obawiamy się, jeśli nie będzie dobrej sieci ładowania, że utworzy się Europa dwóch prędkości - dodał. I podkreślił, że dwie trzecie rejestrowanych co roku aut, to samochody używane w średniej cenie 30 tys. zł. - Dla rządzących powinno być istotne, by wprowadzane rozwiązania spowodowały sytuację, w której nie będzie wykluczenia komunikacyjnego - dodał Faryś w programie Money.pl. Jego zdaniem potrzebne są zachęty, nie tylko w postaci dopłat do zakupu samochodu elektrycznego. Jako przykład wskazał prawo do korzystania z buspasów. - Wachlarz zachęt finansowych, jak i pozafinansowych działań rządu i producentów, aby to [popyt na auta elektryczne - red.] ruszyło - stwierdził prezes PZPM.
Jestem wydawcą newsów i prowadzę sekcję money.pl/mobility, poświęconą transportowi. Specjalizuję się w tematyce rynku lotniczego i motoryzacyjnego. W latach 2016-2021 byłem dziennikarzem i wydawcą w Business Insider Polska. Wcześniej byłem związany z Gazetą Wyborczą, Gazetą Wrocławską i Akademickim Radiem LUZ. Ukończyłem zdrowie publiczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, zarządzanie na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu oraz prawo lotnicze na Uczelni Łazarskiego w Warszawie.