klimat (strona 6 z 15)

Mimo ulew, susza dotyka Polskę. "Zaczyna nam brakować wody"
8
7:39

Mimo ulew, susza dotyka Polskę. "Zaczyna nam brakować wody"

Zmiany klimatu dotykają Polskę, musimy przyzwyczaić się do suszy i gwałtownych zjawisk atmosferycznych. - Problem zagrożenia powodziowego i pogłębiającej się suszy jest permanentny. Bywają momenty, gdy pewien obszar dotykany jest suszą, a w tym samym czasie w innym regionie zmagamy się z powodziami. Powódź to gwałtowne zjawisko, a susza jest cyklem długotrwałym, który powoduje, że na niektórych obszarach zaczyna nam brakować wody - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Woś, zastępca prezesa Wód Polskich ds. ochrony przed powodzią i suszą. - W gospodarce wodnej obiekty hydrotechniczne mają tę zaletę, że są wielofunkcyjne, budowa zbiorników retencyjnych sprawdza się zarówno przy powodziach, jak i suszach, bo jesteśmy w stanie tę wodę przytrzymać do czasu, gdy zaczyna jej brakować. Ale powiedzmy sobie szczerze, Polska jest krajem o stosunkowo niewielkich zasobach wodnych. Średnio na obywatela Polski mamy trzy razy mniej wody niż na obywatela Europy. Chciałbym, żeby świadomość społeczna w tym zakresie była większa. Mierzymy się w Polsce z tym, że w pewnych regionach zaczyna nam brakować wody. By łagodzić suszę najlepiej byłoby spowalniać proces odpływu wody. Przez Polskę przepływają 62 mld metrów sześciennych wody, nasze zdolności retencyjne to około 4 mld metrów sześciennych, to jest około 6 proc., a w Europie Zachodniej jest to kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent. Dlatego musimy zacząć stosować różnego rodzaju retencję - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Podatek od deszczu zapłaci dużo więcej osób. Rząd szykuje zmiany
854
6:36

Podatek od deszczu zapłaci dużo więcej osób. Rząd szykuje zmiany

Rząd szykuje zmiany w podatku od deszczu, od 2022 roku płacić go ma więcej osób i ma być wyższy niż dotychczas. - To rozwiązanie, które jest stosowane w wielu innych krajach Europy Zachodniej. W Polsce opłata deszczowa też już obowiązuje, ale jest propozycja, by objąć tym obowiązkiem działki już od 600 metrów kwadratowych, gdy zabudowa działki przekracza 50 proc. Opłaty nie są wysokie, biorąc pod uwagę proponowane składki. Cały czas jest to na etapie rozmów międzyresortowych, więc trudno mówić o konkretach, ale idea rzeczywiście jest taka, żeby zapewnić odpowiednie środki inwestycyjne na to, by na obszarach zurbanizowanych nie dochodziło do powodzi - powiedział w programie "Money. To się liczy" Krzysztof Woś, zastępca prezesa Wód Polskich ds. ochrony przed powodzią i suszą. Był też pytany o dofinansowanie zbiorników retencyjnych, zamiast opodatkowania. - Cały czas namawiam moich szefów, by pieniędzy na przeciwdziałanie skutkom suszy i powodzi było jak najwięcej. Jesteśmy zawsze za wszelką formą wspierania, zarówno właścicieli domów, jak i zarządców miast. Takie środki są w dyspozycji, można z nich korzystać. Co mnie zaskoczyło, to że mało osób zgłasza się po te środki. Będziemy działać, by ta informacja szerzej docierała do zainteresowanych - powiedział Woś.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski