Dane z USA pobudziły inwestorów. Mocna reakcja na giełdach

W komentarzu Money.pl zobacz, jak radzi sobie rynek akcji po ważnej publikacji.

 Przemysław Ławrowski , analityk Money.pl
 
Pasjonat rynków finansowych. Przedkłada długoterminową inwestycję ponad krótkoterminową spekulację. Zwolennik analizy fundamentalnej, jednakże nie gardzi informacjami płynącymi z analizy technicznej. Wyznaje teorię, że w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych emocje są złym doradcą.

Dziś popołudniu poznaliśmy dane z amerykańskiego rynku pracy. Rezultaty przebiły oczekiwania uczestników rynku. W efekcie umocnił się dolar oraz europejskie parkiety.

Zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wyniosła 248 tysięcy względem 215 tysięcy prognozowanych. Poprawę widać również w sektorze prywatnym (opublikowana wartość 236 tysięcy; prognoza 205 tysięcy). Stopa bezrobocia spadła poniżej poziomu 6 procent (opublikowana wartość 5,9 procent; prognoza 6,1 procent).

W reakcji na te dane obserwujemy umocnienie się czołowych europejskich parkietów. Ruch w górę był widoczny na giełdzie w Paryżu oraz Londynie. Inwestorzy są zatem optymistycznie nastawieni do tych doniesień, bowiem dobre nastroje na Wall Steet przekładają się na europejskie parkiety. DAX się nie zmienił, wynika to z faktu, że tamtejsza giełda dzisiaj nie pracuje ze względu na Święto Zjednoczenia Niemiec.

Po 14:30 umocniła się również amerykańska waluta. Mocy ruch w dół zanotowała para EUR/USD. Oznacza to, że euro osłabiło się względem dolara.

Notowania europejskich indeksów podczas dzisiejszej sesji Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Mniejszy ruch wzrostowy obserwowaliśmy na GPW. Polska giełda nieznacznie poprawiła swoje notowania. WIG20 rośnie o prawie 0,9 procent.

Z pewnością te optymistyczne informacje będą miały wpływ na start dzisiejszej sesji na Wall Street. Kontrakty terminowe na najważniejsze indeksy zyskują ponad pół procent.

Obraz

Inwestorzy będą ignorować dane, aż do 14:30

Maciej Rynkiewicz, godz. 13:05

W oczekiwaniu na doniesienia z amerykańskiego rynku pracy, najważniejsze indeksy w Europie utrzymują się sporo powyżej wczorajszych zamknięć.

Indeks WIG20 rośnie 0,7 proc. i liczy 2450 punktów, podobnie spisują się spółki średnie i małe. Obroty na całym rynku wynoszą około 250 milionów złotych. W podobnych nastrojach handluje reszta Europy.

Notowania najważniejszych indeksów na GPW

Do południa pojawiła się seria indeksów PMI dla usługowego sektora Europy. Finalne wskaźniki okazały się nieznacznie słabsze od prognoz - dla strefy euro było to 52,4 pkt., zaś dla Niemiec - 55,7 pkt.

Inwestorzy właściwie ignorują dzisiejsze dane makro (również te o sprzedaży detalicznej) w oczekiwaniu na dane z rynku pracy USA. Departament Pracy o godzinie 14.30 opublikuje stopę bezrobocia i zmianę zatrudnienia.

Obraz

GPW od startu mocno w górę

Maciej Rynkiewicz, godzina 9:10

Po szczęśliwym finale sesji w USA i niewielkich spadkach w Azji, najważniejsze indeksy w Europie rozpoczynają od niewielkich wzrostów.

Indeks WIG20 już na starcie notowań zyskał 0,5 proc. i notuje obecnie 2450 punktów. Podobnie spisują się najważniejsze grupy spółek w Europie. Pretekstem do wzrostów może być finał sesji w USA - mimo bardzo słabych nastrojów w pierwszej części dnia, inwestorzy zdołali nadrobić całość strat.

Udany start indeksu WIG20

Europa rośnie mimo nieco gorszej sesji w Azji. W nocy pojawił się odczyt wskaźnika PMI dla chińskiego sektora usług. Indeks nieznacznie spadł z 54,4 do 54 punktów.

Jeśli chodzi o rynki azjatyckie, to dobrą wiadomością są wzrosty indeksu Hang Seng, o ponad pół procent. W nocy pojawiły się informacje o chęci nawiązaniu rozmów pokojowych przez protestujących w Hongkongu studentów z władzami.

Przed południem inwestorzy oczekują na finalne wskaźniki PMI dla sektora usługowego w Europie. Wskaźnik zbiorczy dla strefy euro ma wynieść 52,8 punktu, względem 53,1 pkt. miesiąc wcześniej.

Obraz

Giełdy uzależnione od pieniędzy banków centralnych

Damian Słomski, godzina 22:15

Dzisiejsze notowania na giełdach pokazują jak ważnym elementem rynkowej układanki są banki centralne. Wpływ ich decyzji na dostępność kapitału (od dopływu którego niemal uzależnione są giełdy) jest tak ogromna, że wystarczy niedomówieniu lub niewłaściwa interpretacja słów jednego człowieka, by wywrócić wszystko do góry nogami. Do kolejnego ważnego posiedzenia banku centralnego (tym razem Fed) są jeszcze niecałe cztery tygodnie, co nie oznacza, że inwestorzy mogą spać spokojnie. Jutro publikacja m.in. danych z amerykańskiego rynku pracy, które są jednym z głównych punktów odniesienia dla polityki monetarnej prowadzonej przez Rezerwę Federalną.

W połowie tego roku m.in. niemiecki DAX znalazł się na historycznych szczytach. Wyśmienita passa w przypadku Wall Street trwała jeszcze dłużej i wcale nie jest powiedziane, że to koniec hossy. Wyceny akcji na najbardziej rozwiniętych rynkach są już bardzo mocno napompowane. Okres praktycznie zerowych stóp procentowych przekłada się na zakupy akcji, ale żeby bańka nie pękła zbyt szybko potrzebne są nowe bodźce stymulujące dalszy napływ pieniędzy na rynek.

Obecnie uwaga skupia się więc na zapowiadanych od kilku miesięcy przez EBC programach polegających m.in. na skupie obligacji lub papierów wartościowych zabezpieczonych aktywami (ABS-y). Już miesiąc temu krążyły plotki o tym, że bank centralny może przeznaczyć na ten cel do końca przyszłego roku 500 mld euro. Z kolei z najnowszej ankiety przeprowadzonej przez agencję Reutera wynika, że konsensus rynkowy zakłada zakupy o wartości 200 mld euro.

Dzisiaj mieliśmy te wszystkie spekulacje zweryfikować poprzez konkretną zapowiedź ze strony EBC. Tak się nie stało, a w zasadzie jedyna informacja wprost powiedziana przez Mario Draghiego dotyczyła momentu rozpoczęcia programu. Wiemy, że skup ABS-ów ma rozpocząć się w czwartym kwartale tego roku, a obligacji korporacyjnych ma wystartować w połowie tego miesiąca i potrwać przez co najmniej 2 lata.

To zdecydowanie nie wystarczyło inwestorom, którzy dali wyraz swojego niezadowolenia silnymi spadkami na giełdach. W przypadku włoskiego FTSE MIB było to nawet prawie 4 procent na minusie.

Znacznie mniej nerwowo było dziś na Wall Street. Po pierwszych dwóch godzinach handlu główne indeksy znalazły się około 0,5 procent pod kreską. To były dzienne minima po czym z każdą godziną kurs rósł by w końcówce w przypadku S&P500 osiągnąć poziom 1946 punktów. To dokładnie taki sam pułap na jakim zakończyła się wczorajsza sesja.

Zmiany wartości głównych indeksów z Wall Street Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Z oczywistych względów decyzje EBC nie mają bezpośredniego wpływu na gospodarkę USA. Poza tym akurat Fed jest zupełnie w odwrotnym położeniu i przygotowuje się do całkowitego wygaśnięcia QE3. Taka decyzja może zapaść już na najbliższym posiedzeniu Rezerwy. Dla przypomnienia, Fed skupuje obligacje skarbowe warte 10 mld dolarów oraz obligacje zabezpieczone hipotekami MBS warte 5 mld dolarów miesięcznie.

Najbliższe decyzyjne posiedzenie Fed zaplanowane jest na 29 października. Do tego czasu poznamy jeszcze serię ważnych danych gospodarczych z USA, które mogą ewentualnie wydłużyć o miesiąc obowiązywanie programu QE, a także wpłynąć na opinie członków w temacie czasu utrzymywania stóp procentowych na dotychczasowym poziomie.

Pierwszym ważnym sprawdzianem stanu amerykańskiej gospodarki są jutrzejsze dane z rynku pracy. Wskaźnik zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym zdaniem analityków wzrósł we wrześniu do 215 tysięcy ze 142 tysięcy w sierpniu. Jednocześnie można oczekiwać utrzymania stopy bezrobocia na poziomie 6,1 procent. Nieco mniej istotne będą natomiast dane z sektora usług, a dokładniej finalne odczyty wskaźników ISM i PMI.

Warto mieć też na uwadze analogiczne wskaźniki dla czołowych gospodarek strefy euro, które poznamy jeszcze przed południem. W większości prognozy analityków są pesymistyczne.

Porównaj na wykresach spółki i indeksy Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Wybrane dla Ciebie
Cios dla gospodarki Iranu. Izrael zaatakował największy kompleks petrochemiczny
Cios dla gospodarki Iranu. Izrael zaatakował największy kompleks petrochemiczny
Duży terminal naftowy Rosji w ogniu. Po uderzeniu dronów Ukrainy
Duży terminal naftowy Rosji w ogniu. Po uderzeniu dronów Ukrainy
Szok cenowy i uporczywa inflacja. Szef JPMorgan ostrzega, czym grozi wojna w Iranie
Szok cenowy i uporczywa inflacja. Szef JPMorgan ostrzega, czym grozi wojna w Iranie
Pani Irena ma pompę ciepła. Po mrozach dostała taki rachunek
Pani Irena ma pompę ciepła. Po mrozach dostała taki rachunek
Pekin przygotował się na Trumpa. Oto efekty
Pekin przygotował się na Trumpa. Oto efekty
Gazowce z Kataru kierują się na Ormuz. Byłby to przełomowy transport
Gazowce z Kataru kierują się na Ormuz. Byłby to przełomowy transport
Polska w pułapce taniej waluty. "Akumulujemy bez pojęcia i bez pamięci"
Polska w pułapce taniej waluty. "Akumulujemy bez pojęcia i bez pamięci"
Trump grozi Iranowi. Oto co się dzieje na azjatyckich giełdach
Trump grozi Iranowi. Oto co się dzieje na azjatyckich giełdach
Niebezpieczne produkty z Chin. Oto skala ich napływu do UE
Niebezpieczne produkty z Chin. Oto skala ich napływu do UE
Firmy chcą zatrudniać. W tych branżach jest największe zapotrzebowanie
Firmy chcą zatrudniać. W tych branżach jest największe zapotrzebowanie
Oszczędzanie w czasie wojny. Ekspert tłumaczy, co robić z pieniędzmi
Oszczędzanie w czasie wojny. Ekspert tłumaczy, co robić z pieniędzmi
UE boi się powtórki z 2022. Ostrzeżenie dla rządów
UE boi się powtórki z 2022. Ostrzeżenie dla rządów